Hallstatt to niezwykle ciekawa miejscowość. Z różnych względów. Na przykład dlatego, że ma niezwykłe Muzeum, w którym sporo pozostałości po Celtach daaaawno temu zamieszkujących te tereny ( w ogóle na terenie Salzkammergut jest wiele śladów celtyckiej obecności, przyznaję, że mnie to pozytywnie zaskoczyło). Poza tym miasteczko ma przedziwne miejsce, jak dla mnie, czyli kaplicę czaszek. Jako, że dawniej na miejscowym cmentarzu szybko brakło miejsca , co pewien czas odkopywano ciała (sic!) , myto i jakoś specjalnie czyszczono czaszki i gromadzono w owej kaplicy. Najnowsza pochodzi zdaje się z 1984 roku, o ile mnie pamięć teraz nie zawiodła. To w Hallstatt znaleziono jedne z najważniejszych wykopalisk archeologicznych, od których powstało pojęcie kultury hallstadzkiej .
To w końcu tam znajduje się najstarsza ponoć na świecie kopalnia soli. W której byłam i zwiedziłam. Może to się wyda niektórym śmieszne, ale nie byłam dotąd w żadnej kopalni soli. Wycieczki szkolne jakoś ominęły Wieliczkę a i podczas kolonii letnich, na które w dzieciństwie jeździłam, jakoś mnie to ominęło. Tak więc była to dla mnie niezwykła wyprawa.
Na zdjęciu panorama Hallstatt:

a także kiepskie jakościowo, ale zdjęcie z kopalni soli tamże:



