wróciłam…wakacje były super. Pogoda wbrew pozorom dopisała.Może nie było upałów (i dobrze, bo i tak się zjaraliśmy na twarzach, nie wiedzieć, kiedy). Zobaczyliśmy wiele pięknych widoków, odczuliśmy naturę wokół siebie (mama sarna z dwójką sarniąt, rodzina łysek z sześciorgiem maluchów widywana co wieczór-jak w reklamie-bezcenne)…
Wzbogaciliśmy zbiór o wiele nowych ptaków. Odpoczęliśmy. A teraz powrót do tak zwanej szarej rzeczywistości. Wzdech.
Znowu narobiłam literówek pisząc te krótkie info. Zawsze tak mam po urlopie.
Pozdrawiam Was:)

Dodaj komentarz