wieczorny spacer i owca…

wieczorny spacer miał niezbyt miły akcent. Dzisiaj wyszliśmy wyjątkowo później, niż zwykle, jako, że dotarły zakupy internetowe i je rozpakowywaliśmy od razu w większości. Na ogół idziemy podobną trasą, z tym, że są różnice na trasy zimowe i jesienne i wiosenno letnie…
Tak więc nadciągaliśmy trasą wiosenno letnią i już z daleka zobaczyliśmy na K.E.N’ie istną świetlną dyskotekę, koguty i wyjące karetki, jak również straż pożarną. Chwilę potem znaleźliśmy się przy miejscu zdarzenia, z tego, co mówili ludzie, pan w BMW uciekał przed policją w cywilu i zderzył się z nic niewinnym człowiekiem, który nadjeżdżał, po czym, zaczął uciekać przed policją. Pan z BMW, nie ów człowiek, w którego wjechał pan w BMW. Tamta osoba zdaje się nie bardzo miała możliwość czegokolwiek, bowiem to do niej nadjechały dwa wozy straży, które jak się domyślam , miały ją uwolnić z auta.
Pomijam już fakt, że to skrzyżowanie K.E.N i Jeżewskiego jest generalnie niebezpieczne, że wciąż dzieją się tam wypadki, że zginęła już mała dziewczynka, o czym na lokalnym forum było dość głośno. Pomijam fakt, bowiem zastanowiło mnie, jak faktycznie słowa "nie znacie dnia ani godziny" zabrzmiały w takiej chwili złowieszczo prawdziwie. Ktoś wraca spokojnie do domu, może przywozi właśnie w foteliku dziecko odebrane od opiekunki lub babci. Pewnie już myśli o tym, że weźmie relaksujący prysznic i może obejrzy coś dobrego w tv albo poczyta przed snem. Kiedy to nagle z boku pojawia się pościg i ktoś w niego wjeżdża.
Nie wiem, co się dokładnie stało, widziałam tylko fragment już sporo po. Będę śledzić sytuację w mediach, bo bardzo jestem ciekawa, jak czuje się owa osoba, w którą uciekający wjechał. Mam nadzieję, że nic się tej osobie nie stało.

Już wiemy, co się działo:
http://www.tvn24.pl/0,1598004,0,1,uciekal-policji–rozbil-dwa-samochody-i-zbiegl,wiadomosc.html

Żeby nie kończyć takim smętnym akcentem, to otrzymałam dzisiaj od Dublinii bardzo wzruszającą kartkę z Owcą. Wzruszającą za ciepłe słowa na kartce skreślone. Jak rzadko ludzie wykonują w stronę drugiej osoby takie drobne a miłe gesty, tym bardziej miło taki gest w swoją stronę skierowany odebrać.

update. No i niestety, już jest zakaz wstępu do lasów Warszawy, (od czwartku) ze względu na suszę;( szkoda, długo się nie nałaziliśmy. Bo my oczywiście jak w zeszłym roku będziemy jednymi z nielicznych, którzy tego zakazu trzymać się będą. Za bardzo cenimy sobie te skrawki natury, jakie jeszcze mamy wokół siebie…
Dublinio, dziękuję tyleż za kartkę co za słowa na niej napisane. Naprawdę się wzruszyłam…