Wydawnictwo Nowy Świat (2009).
Uwielbiam. Uwielbiam czytać czyjeś opowieści o wyprawach. Takie totalnie subiektywne, tknięte osobistą nutą, wspomnieniami, rozważaniami, poczuciem humoru.
Autorzy strony http://www.toskania.org.pl/ popełnili taki właśnie przewodnik po Toskanii i jej okolicach, co wyczytać można w tytule przewodnika.
Podchodząc do lektury miałam w tle zachwyty dziewczyn z blogów książkowych. Wybaczcie, że nie wymienię, które z Was zachwycały się tą książką. Nie wymienię, bo naprawdę sporo z Was się nią zachwycało. Zastanowiło mnie, hmmm, ciekawe, czy i mnie spodoba się ten przewodnik , ale taki nie do końca typowy i…nie musiałam się obawiać. Spodobał się, zachwycił. Porwał do lektury. Czytając go miałam wrażenie, że autorzy po prostu zaprosili mnie do podróży po wspaniałej Toskanii wraz z nimi.
Na plus, widać, że są miłośnikami kotów, można by nawet pokusić się o określenie, że na kartach książki zdecydowanie występuje "cats placement":) Nie ma bowiem strony, na której nie byłby wspomniany ten czy ów kot. Mało tego, zdjęcia zamieszczone na końcu książki również podkreślają miłość autorów do kotów. Super;) Od razu ich lubię;)
Bałam się, tak, bałam, a może raczej trafniej było by nazwać to, co czułam uczuciem obawy, że ten przewodnik stanie się nieco przeintelektualizowanym wspomnieniem z kilkukrotnych podróży autorów, ale nie, na szczęście, ufff . Przeintelektualizowania tam nie znalazłam a przyznam się, że to jest to, co często mnie od wspomnień podróżniczych niektórych odstrasza.
Ja dodatkowo wsparłam się 5 częścią "Sztuki świata" wydaną w Arkadach w zdaje się 1992 roku. Zabrakło mi bowiem przy owych bujnych opisach dzieł sztuki reprodukcji owych wspaniałych dzieł, ale zapewniłam je sobie sama. Myślę, że resztę, niewymienioną w książce, spokojnie znajdzie się w necie.
Podobało mi się, że autorzy opisali miejsca, w których nocowali, restauracyjki czy knajpki, w których zjedli pyszne jedzenie, a ponadto, nie wynosili się ponad innych a sprawili, że wydawali się ludźmi "obok", takimi po prostu przyjaciółmi, którzy zapraszają cię do obejrzenia zdjęć i do opowieści o swojej wspaniałej podróży.
Mnie się ten nietypowy przewodnik baaardzo spodobał i go polecam, szczególnie tym, którzy wkrótce (Dublinio!;) planują wyprawę w tamte strony Włoch.
