wiosnę…

…zainaugurowałam przenosinami kobiecych szpargałów do mojej wiosenno letniej torby, w kolorze pomarańczowym. Jest o wiele mniejsza, niż jesienno zimowa, ale wiosną i latem nie umiem już nosić torby w ciemnym kolorze, więc…Szukałam w sklepach nowej torby, rzuciłam okiem tu i tam, normą jest, że nic mi w oko nie wpadło, więc pozostaję przy tym, co mam. Krem Ziai z serii Sopot do twarzy brązujący okazał się działać, jak trzeba. Spotkana w sobotę podczas spaceru przez znajomych zostałam powitana okrzykiem "strzaskani, skąd wróciliście?". Nie wyglądam na szczęście, jak ofiara solarki, zamknięta przez przypadek przez obsługę na zbyt długi czas, ale właśnie, jak chciałam, jak tknięta słońcem. O to mi chodziło.
Tylko wieści z Włoch o trzęsieniu ziemi i sytuacji w środkowej części kraju zmartwiły mnie z rana, kiedy usłyszałam je w radio. Mam nadzieję, że wszyscy czytający mnie ci z Włoch, którzy u mnie zostawiają ślad i ci, którzy tylko odwiedzają mój blog bez pozostawienia komentarzy, są bezpieczni.