…się na terminy badań i wreszcie mam jaśniejsze spojrzenie na sprawę, bo wiem, że przynajmniej będą badania i coś tam się, mam nadzieję wyjaśni.
Dzisiaj Środa Popielcowa. Odkąd pamiętam, miałam niejasne wrażenie, że sypią nas nie spalonymi palemkami a tym prawdziwym prochem, pozostałością po tym, co cielesne…nie wiem, skąd mi się to ubrdało, ale jakoś tak mam…niby wiem, że nie, ale jest jakiś taki dreszcz…
W tym roku jakoś inaczej spojrzę na ten dzień. Pewnie przez wydarzenie sprzed dwóch tygodni. Coś tam człowiekiem potrząsnęło i nic już nie jest jak było. Lekcja pokory, nauczka, że "nie znacie dnia ani godziny" nie są jednak tylko czczymi słowami mającymi człowieka nastraszyć. Dopóki człowieka coś nie dotknie, w jakiś tam mocniejszy sposób, pewnie nie sposób spojrzeć na pewne sprawy z innego punktu widzenia.
Strasznie mi smutny wpis wyszedł, a nie chciałam w ogóle. Serio.
Może wpadłam w jakiś taki refleksyjny nastrój…
