…Mikołaj i rozpieścił podarkami. Musiałam być grzeczna w tym roku:) A na serio, naprawdę prezenty okazały się trafione, takie, jak sobie wymarzyłam. Dostałam śliczny zegarek, który , to fakt, wybieraliśmy razem z Mikołajem, ale tego typu rzeczy faktycznie dobrze jest razem wybierać, bo jednak to ja będę go nosić. Dostałam kilka filmów, tak chciane przeze mnie "Kochanice króla", czyli kolejny film kostiumowy, także "Tango" Carlosa Saury, z którego się cieszę ogromnie i jeden z moich ulubionych filmów, czyli "Leona Zawodowca", którego nie miałam w swojej kolekcji (to znaczy miałam, ale na video, nawet nie wiem już, gdzie). Było też coś z biżuterii, zapach, który lubię. No i oczywiście książki;) Z zupełnie rozmaitych dziedzin, ale ze wszystkich się cieszę. Dostałam autobiografię Doroty Sumińskiej, której audycję słucham sobie w radio regularnie, "Nigella ekspresowo" (uwielbiam i jej audycje i książki o gotowaniu a samą Nigellę uważam za faktycznie boginię w kuchni), "Encyklopedię pielęgnacji. Rośliny pokojowe", bardzo praktyczna rzecz, szczególnie dla nas, którzy lubimy mieć coś zielonego w domu i "Ptaki Polski" Kruszewicza, co też mnie ucieszyło. Była nawet chwila, kiedy zastanawiałam się nad jej nabyciem, ale trochę zraziła mnie cena i jakoś tak się nie zdecydowałam.
Myślę, że i pod Waszą choinką znalazło się coś, co sprawiło wyjątkową radość.
