poszukiwany, poszukiwana;)

prośba.
Ponieważ, jak widać z wpisu nieco niżej, kwestia istnienia felietonu Justyny Sobolewskiej urosła do rangi ogromnej;) mam prośbę do osób, które może zbierają sobie owe dodatki kulturowe do piątkowego wydania "Dziennika". Byłabym wdzięczna, gdyby ktoś przejrzał dwa, trzy ostatnie (chociaż wzmianka Mirabi o Le Clezio utwierdziła mnie tylko w przekonaniu, że jednak to było w najnowszym, ale …nie wiem, już, może coś mi się kompletnie pomyliło, chociaż czytałam je w niedzielę a nie mam stosu starych gazet, bo zwyczajnie miejsca na nie nie mam) i poinformował po znalezieniu, że tak, że on istnieje i że my obie z Zosik nie uległyśmy jakiejś zbiorowej halucynacji pod wpływem maniacko rozwiniętej miłości do książek i wszystkim tym, co za tym idzie i z książkami związane.
Z góry dziękuję za pomoc;)
Chiara;)

update:
zagadka rozwiązana;) Felieton jest, ufff, co za ulga;) o czym doniosła jane_the_ripper , w komentarzu Jej poniżej wpisu wszelkie namiary odnajdą wszyscy zainteresowani.