i znowu literacki Nobel trafił…

…do kogoś, kogo nie znam. Już przynajmniej nazwiska z "giełdy" coś mi mówiły, a o tym nazwisku chyba w ogóle się nie wspominało. Jean-Marie Gustave Le Clezio. Z ręką na sercu, znacie? No więc ja nie znam.
Wyniki tej nagrody zawsze są dla mnie niespodzianką, tym bardziej, że mam wrażenie,że podobnie, jak w przypadku pokojowej, nie do końca liczą się najważniejsze kryteria, w tym przypadku literackie. Ale mogę się oczywiście mylić.