…Grodzieńskiej, że "nie ma z czego się śmiać" w związku z paskudną aurą zaokienną podsyłam garść cudeniek statystycznych, jakie sobie skrzętnie wynotowałam.
Okazuje się, że stałam się skarbnicą wiedzy nie tylko dla chcących się oświadczać (przypominam, że codziennie trafiają się poszukiwania "tekstu oświadczyn"), ale i w sprawie adopcji, a to za sprawą popełnionego przeze mnie kiedyś tam tekstu o adopcji i jej trudach. Niestety, od pewnego czasu trafiają osoby, które poszukują haseł takich jak "czy na adopcji da się zarobić" itd. Smutne i z tego akurat nie bardzo umiem się pośmiać, bo generalnie źle to na mnie działa.
Z zaskoczeniem odkrywam , że trafiają do mnie po haśle ciąża, takim, jak "ciąża u 19latki"* (współczuję, o ostatniej dziewiętnastolatce w ciąży wiem, że sprawca ciąży wymigał się elegancko od odpowiedzialności, za to chyba dopadła go jednak inna narzeczona, bowiem się był ożenił, w wieku 19 lat! i teraz to owa już teraz dwudziestolatka będzie się bujać z dziecięciem, niestety), albo, co gorsza "niechciana ciąża z żonatym" (ojojoj, nie dość, że romans, to jeszcze wpadka? jak pech to pech).
Niestety, nie pomogę w sprawie "jak się pozbyć fobii ciążowej" (czy ktoś może mi wyjaśnić na czym taka fobia polega? pani się zdaje, że jest w ciąży, czy właśnie chce być a nie jest??).
Również nie widzę się jako ekspert w sprawie "ktoś rzucił na mnie urok". Polecam solidny spacer z masą ożywczych oddechów i zaprzestanie wiary w takie coś. Naprawdę nie warto jest sobie niszczyć życia.
Dlaczego niby miałabym być specem od problemu w stylu "jak poradzić sobie z teściową pod jednym dachem?" skoro wiem, że nie zdecydowałabym się na wtrynienie się teściom na głowę do wspólnego mieszkania z racji tego, że wiem z opowieści znajomych, że nigdy raj to nie jest i obie strony pod koniec były prawie zawsze w stanie lekkiej nerwicy i depresji?
Z drugiej strony niestety, nie wspomogę teściowej i nie przedstawię jej "ankiety dla synowej" (wyobraźcie sobie te pytania, "co umiesz najlepiej gotować?" albo "ile czasu zajmuje ci wymycie jednego okna i jakiego płynu do mycia szyb do tego używasz"? ).
Nie znałam też przysłowia "kto jaki do jedzenia taki do roboty"! 🙂 nie znałam, ale zdecydowanie nie potwierdzam z obserwacji poczynionych wokół.
"Życzenia z okazji jubileuszu nie picia", nie wiedziałam, że to się obchodzi i celebruje, ale pozwolę sobie zasugerować, że "Gratulacje! Tak trzymać!" nie byłyby chyba złym pomysłem?
Ciekawe, czego szukają ludzie trafiając do mnie po haśle "coś tam":) albo już bardziej sprecyzowanym "starożytne coś tam".
"Kiedy rozpoczęła się pierwsza kalendarzowa jesień?" no właśnie, kiedy?:)
Jednak dopiero po haśle, które zaraz przytoczę P., któremu regularnie podczytuję hasła ze statystyk , stwierdził, że ludzie naprawdę nie rozumieją zasady działania wyszukiwarek internetowych a było to "mieszkam w irlandii i wychowuje samotnie dziecko czy moge liczyc na jakies dotacje od panstwa".
Mówiłam, że generalnie Pani Grodzieńska ma rację, i że "nie ma z czego się śmiać?".
* wszystkie cytaty zostały przytoczone dosłownie , tak jak pisali je poszukujący autorzy cytatów. Za ich styl i poziom pisząca blog nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
