po przeczytaniu…

informacji o tym, jak kolejny pijany kierowca zabił człowieka zastanawiam się, co można zrobić, aby szaleńcy, bo tak nazywam z całą odpowiedzialnością pijaków za kierownicą, mieli jakikolwiek cień strachu przed tym, co chcą zrobić, czyli właśnie siąść i prowadzić auto…Czy jest cokolwiek, co może stanowić barierę strachu dla takich osobników? Bo to, że sumienie takową nie jest, to już wątpliwości nie mam.
Jak sądzicie, jakie prawo trzeba by wprowadzić, jakie ograniczenie, aby zmniejszyć ilość pijaków na polskich drogach?
A może u nas nie da się tego procederu po prostu zlikwidować???
Zbliża się kolejny weekend, już strach pomyśleć, z jakimi statystykami;(

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5737755,Opole__pijany_kierowca_zabil_matke_i_ciezko_ranil.html

kalendarz z Mikołajkiem;)

już na przyszły rok. Pamiętam, że któraś z moli książkowych u siebie na blogu o nim pisała, że wydawnictwo Znak ma go wydać, ale zapomniałam, za to oczywiście przypomniałam sobie wczoraj w Empiku (a weszłam tylko na chwilkę kupić kartki urodzinowo -imieninowe!). No i oczywiście nabyłam, z tym, że ten książkowy;)
Wyszłam też ze Zwierciadłem z książką "Chcę być kochana tak jak CHCĘ", autorstwa Katarzyny Miller i Ewy Konarowskiej z serii biblioteczki Zwierciadła. Niewielki wydatek, a zawsze coś ciekawego może się wyczyta.