Księstwo…

…Liechtenstein, a raczej jego stolica Vaduz na pocztówce robi całkiem sympatyczne wrażenie. Nie miałam do tej pory pocztówki z tego kraju, za to kiedyś otrzymałam z Luksemburga, ot w ramach ciekawostki. Wczoraj doszła też pocztówka z wakacji mojej australijskiej przyjaciółki w Nowej Zelandii. Niby wiem, że tam teraz zima, ale zrobiło na mnie wrażenie zdjęcie z Queenstown z ośnieżonymi szczytami gór! W dodatku M. pisze, że próbowali jazdy na nartach i bardzo im się podobało;) A tak bała się wyjazdu tam, bo ona zdecydowanie jest ciepłolubna i bała się zimna i śniegu, a tu proszę, chyba złapała bakcyla, którego jednak nie uda się jej zbyt często powtarzać.
Wczoraj mieliśmy bardzo miłe spotkanie, które zdecydowanie poprawiło mi nastrój i podładowało akumulatory. Nie ma to, jak spotkanie z kimś, kto jest nam życzliwy i z kim dobrze się nam nie tylko pisze, ale i rozmawia. Generalnie, jak w reklamie-bezcenne.
Doszła też książka, którą byłam zainteresowana, "Ukryte wady", zaczęłam czytać. To chyba moje pierwsze spotkanie z literaturą z Danii, tym bardziej ciekawa jestem, jak mi pójdzie, bo na razie czyta się faktycznie dobrze, wciągnęła mnie.