Zachodnia Kreta, którą teraz przyszło nam odwiedzić, wydała nam się nieco inna od tej środkowej (za to podejrzewam, że podobna do wschodniej, którą zaledwie "liznęliśmy" podczas pobytów poprzednich). Ta część zdaje się być znacznie mniej nastawiona na turystykę, chociaż oczywiście są tam i hotele, jakżeby nie, i sklepy itd. Ale ogólnie wyczuwaliśmy klimat mniej turystyczny. Nawet samo miasto Chania, do niedawna stolica Krety, wydała nam się o wiele mniej turystycznie klimatyczna, niż Retymnon. Może to dlatego, że byliśmy tam już na pewno w czasie o zmniejszonym turystycznie natężeniu, ale coś mi mówi, że tam jest taka atmosfera i w sezonie. Czasem wiązało się to z nie do końca powiedzmy poprawnym opisaniem dojazdu do zabytku danego, za to wiele razy odczułam satysfakcję, że kiedy już gdzieś tam trafiliśmy, to…no właśnie, okazywało się,że ze wszechmiar było warto.
Chania prowadzi, o ile się zdołałam zorientować, nieformalną "walkę" z Retymnonem o miano najpiękniejszego miasta na Krecie. Według mnie oba miasta są urocze, mają swój klimat, ale chyba muszę przyznać, że faktycznie, Chania wydała mi się ciekawsza i z fantastyczniejszym klimatem.
Wędrówka uliczkami, w których ledwo co mijasz się z przechodniem z naprzeciwka a także ze stolikami z tawern ustawionymi wzdłuż uliczki robi wrażenie i pozwala na co i rusz natykanie się na widoki godne uwiecznienia na fotografii gdyż ma się wrażenie, że miasto prawie nie zmieniło się od jego początków. A jest to miasto, na którym odcisnęły wpływy rozmaite nacje i kultury, poprzez swoje nim władanie, tak więc jest to swoista mieszanka grecko-turecko-wenecka. Niezwykłe połączenie, szczególnie w architekturze.
Muzeum Archeologiczne kryje ciekawe zbiory, warto jest też według mnie, odwiedzić Muzeum Morskie, przy czym daję znać, o czym się nie doczytałam w żadnym z przewodników, że Muzeum Morskie ma swoje dwa oddziały. Jeden tuż u wejścia do portu, drugi też przy porcie, ale po przeciwległej stronie, kiedy się ma zamiar dotrzeć do latarni morskiej, a więc jest to krótka, ale wyprawa, jeśli chce się odwiedzić dwa oddziały tegoż. Ja natomiast bardziej polecam ten oddział u wejściu do portu z racji niezwykle ciekawych eksponatów dotyczących bitwy o Kretę.
Najbardziej jednak polecam, kiedy będziecie w tym mieście, po prostu pospacerować sobie po nim z szeroko otwartymi oczami, aby nie umknęło Wam jego piękno i urok.
Wstawiam zdjęcie z portu z widokiem Meczetu Janczarów i latarnią morską.