„Ostatnia podróż „Valentiny”. Santa Montefiore.

Judytta wysyłając mi tę książkę wspominała , że klimatem przypomina jej
ona "Wyspę" Hislop i myślę, że po części miała rację. A to ze względu
na fakt, że akcja dzieje się częściowo w Anglii czasów lat
siedemdziesiątych, ale i w małej wioseczce we Włoszech, w latach wojny i
tuż po niej.


Poznajemy Albę, wyjątkowo niesympatyczną dwudziestosześciolatkę
(niestety, nie polubiłam bohaterki ani na początku książki, ani nawet
potem, kiedy przeszła swoistego rodzaju przemianę). Kobietę, która jest
kobietą, a zachowuje się, jak rozkapryszone dziecko, które z racji
wyimaginowanych nieszczęść rząda od ojca wsparcia materialnego. Z
rodziną Alba nie żyje dobrze, nie ma dobrych układów ani z ojcem, ani z
macochą, którą zna praktycznie od zawsze, jej matka bowiem zginęła w
wypadku samochodowym, kiedy Alba miała zaledwie parę miesięcy.


Od całego świata Alba oczekuje wielkego zainteresowania i skupiania wciąż uwagi na niej właśnie.


Alba wie, że jej matką była Włoszka, którą poznał i poślubił ojciec tuż
po wojnie, jednak szczerze mówiąc, to wszystko, co wie o swojej
przeszłości. Dręczona niewiedzą postanawia to zmienić i najpierw
wyrusza do ojcowskiej posiadłości wraz ze znajomym, z którym odgrywają
rolę zakochanej pary, a potem decyduje się na wyjazd do Włoch, aby
odnaleźć żyjącą jeszcze swoją włoską część rodziny. Tam odkrywa
zupełnie inny obraz tego, co do tej pory tak pieczołowicie sobie
składała w wyobraźni i wyobrażała.


Napiszę tak, "Ostatnia podróż "Valentiny", to dobre czytadło, jednak
trochę się na nim zawiodłam. Spodziewałam się czegoś chyba aż tak
dobrego, jak tej samej autorki "Jaskółka i koliber", a tu czegoś mi
zabrakło. Jakby książka nie do końca chciała wciągnąć mnie swoją
intrygą…A może mój nastrój w danej chwili nie był ku temu odpowiedni,
nie wiem.Na pewno jednak czyta się ją dobrze, w sam raz na wakacyjny
weekend. Miłośnikom książek z akcją dziejącą się w innych, niż jedno
miejscach, sięgających mackami czasów sprzed kilkudziesięciu lat i
lubiących odkrywanie rodzinnych tajemnic mogę ją śmiało polecić.