część…

…przesyłek oczekiwanych do mnie dzisiaj dotarła. I tak pocztówki rozmaite od Engi (tak, Góra Krzyży robi wrażenie, dostałam już kiedyś pocztówkę z nią od znajomej Polki mieszkającej pod Wilnem), kartka z Tatr od By_babki, a także list od Monoli. Czekam sobie cierpliwie a raczej już powoli niecierpliwie na polecony, który w zeszłym tygodniu wysłała mi Regina. Mam nadzieję, że polecony nie zaginie. Za przesyłki dziękuję;)

UPDATE:
w drodze na spacer podeszliśmy na pocztę i poprosiliśmy panią, aby zerknęła, co z naszym poleconym, czy już jest. Był, więc odebrałam swoje suwenirki od Reginy, bajeczne zakładki do książek (z motywem Toskanii! morskim i z opery "Madame Butterfly", notesik z Pinokiem (włoski motyw) i czymś, czym mnie Regina bardzo przyjemnie zaskoczyła, już Ona wie, o czym mówię. Dzięki Babo, doceniam bardzo, bo Wiesz, że mi tego brak, a cholercia, u nas trzeci świat zakupowy, dostać tego nie sposób co najmniej, jakby to uran jaki czy pluton czy inne badziewie było;)

wywiad podróżniczo-literacki…

Chihiro o tu, wrzucam link:

http://chihiro.blox.pl/2008/07/Pytania-i-odpowiedzi-podrozniczo-literackie.html

 u siebie na blogu przeprowadziła sama ze sobą wywiad podróżniczo-literacki i zachęciła do zadania sobie takich samych pytań, to co, spróbuję;)

1. Czy zdarza ci się wybierać książki ze względu na miejsce akcji?

Tak, oczywiście. Kiedy w tle jest Grecja, Hiszpania, Francja, Japonia, Indie często się kuszę. Ze dwa lata temu miałam silny okres zainteresowania Afryką (ale ze względów bardziej społecznych niż turystycznych) i wtedy czytałam trochę książek z lądem tym w tle. Potem przez chwilę czytałam książki z Afganistanem w tle, a raczej próbowałam, ale jakoś mnie bardzo nie wciągnęło.
Nie ma kraju, który by mnie nie kusił, więc jeśli opis książki brzmiałby interesująco, a akcja działaby się nawet wśród lodów Arktyki, pewnie bym sięgnęła;)

2. Książki o których krajach czytasz najchętniej?

Różnie, chociażby ze względu na owe wyżej wspomniane fascynacje, ale najchętniej to o Grecji oczywiście;)) no i o Japonii.

3. Czy dzięki książkom chciałabyś odwiedzić jakieś konkretne miejsca? Jakie?

A pewnie! Wszystkie posiadłości opisane w książkach tych, którzy zmienili swoje życie i wynieśli się na wieś wieść życie sielskie i pozbawione miejskich stresów;) i tak nawiedziłabym posiadłości Petera Mayle, Frances Mayes, Bodil Malmsten, Ferenca Mate, chętnie posiadłość Chrisa Stewarta.

4. Czy są miejsca/kraje, o których lubisz czytać, ale do których nie miałabyś ochoty się wybrać? Jakie?

Są. Na pewno kraje zimne i deszczowe, chociaż nigdy nie mówię nigdy i kto wie, czy nie wybrałabym się tam, gdyby nie nadarzyła się okazja.
Podobnie, mogę poczytać o, ale nie wybiorę się do, Indiach, Egipcie, dalekich wyspach , na które leci się dobę.

5. W jaki sposób dobierasz książki do podróży?

Nie jestem osobą, która wybierając się gdzieś natychmiast musi czytać beletrystykę związaną z owym miejscem. Przed wyjazdem czytam oczywiście przewodniki i fora (najczęściej ulubione obcojęzyczne) podróżnicze. Na podróż wybieram książki lekkie, łatwe i przyjemne. Nie romansidła, ale kryminały (na przykład Marinina czytana w Grecji lub również w Grecji czytana "Sprawiedliwość owiec" albo , jak w przypadku zeszłego roku, "Rok w podróży. Dziennik pasjonatki" Frances Mayes , który mnie zachwycił, czy parę lat wstecz, kiedy tej samej pani czytałam drugą część opowieści o Toskanii, "Bella Toskania".
Moim prywatnym odkryciem w czasie podróży jest natomiast totalnie niezauważona na rynku i wśród blogerów książka "Sto butelek na ścianie" kubańskiej autorki, która nazywa się Ena Lucia Portela.
Moim prywatnym odkryciem wakacyjnym była też trylogia pseudokryminalna Mendozy, aczkolwiek tego nie czytałam na wyjeździe, ale w czasie letnim. powiedzmy.

6. Czy książki w jakikolwiek sposób zmieniły twoje postrzeganie na temat danego kraju?

Tak, w jakiś sposób zmieniło się moje zapatrywanie na Stany Zjednoczone. Dawno temu myślałam, że to kraj mlekiem i miodem płynący. Teraz po lekturze niektórych książek wiem, że boryka się z szeregiem problemów (głównie natury społecznej), ale myślę, że to dotyczy po prostu większość krajów.
UPDATE: zapomniałam, że to samo dotyczy Szwecji, o której zmieniłam zdanie po ksiązkach Mankella ale i Johanny Nilsson.

7. W jaki sposób czytanie o innych krajach i kulturach zmieniło twoje postrzeganie świata?

Chyba jakoś diametralnie nie zmieniło. Zdaję sobie sprawę z tego, że świat ma wiele obliczy,że mimo, że podstawowe problemy pozostają takie same, są różnice religijne, kulturowe itd.
Na pewno po prostu ubogaciłam się w ten czy inny sposób chociażby poznając jakieś obyczaje czy sposoby świętowania danych krajów czy kręgów kulturowych.

8. Czy są kraje, o których chciałabyś się dowiedzieć się więcej z książek?

Kuba (to po "Stu butelkach na ścianie"), trochę więcej na temat odległych ode mnie krajów karaibskich na przykład. Za mało, jak dla mnie, w Polsce wydaje się książek z Grecją w tle. Japonii też wcale niewiele;)
Ale chyba nic mi do głowy nie przychodzi…A jednak przyszło:) za mało mi też Portugalii…Lizbony szczególnie…ale tak ujętej współcześnie…

9. A podróżowanie w czasie? Czy jakaś epoka interesuje cię bardziej niż inne?

Podróże w czasie fascynowały mnie, jako dzieciaka, dlatego doszczętnie zczytane były w mojej dziecięcej bibliotecznce "Godzina pąsowej róży" i "Małgosia kontra Małgosia". Obecnie nie przepadam za jakąś epoką literacką, no, może z małymi wyjątkami dla Jane Austen, kiedy to lubię sobie czasem poczytać, jakie to dawne panny na wydaniu bywały i jak walczyli o nie kawalerowie;)

Jak ktoś dobrnął do końca, to miło mi i dziękuję za uwagę;)