pożary na Rodos…

…coś tę piękną wyspę w tym roku bogowie z Olimpu z jakichś tam przyczyn znielubili chyba, skoro wciąż ją jakieś doświadczenia spotykają. Słucham wiadomości i smutek mnie bierze, jak zawsze, kiedy pożary trawią ukochaną Grecję. Tak, wiem, tam jest to częste, ale naprawdę za każdym razem tak samo mnie martwi…Rodos jest przepiękną wyspą i w moim sercu zaraz za Kretą się znalazła…
Mam nadzieję, że władzom uda się opanować pożary szybko…
Wklejam zdjęcie, tu w Akropolu w Lindos, widok na Zatokę Świętego Pawła.