strajk poczty i nie tylko…

Jak tam strajk poczty w Waszej okolicy? U nas, przez chwilę myślałam, że obejdzie się, bo w zeszłym tygodniu listonosz pojawił się w środę. Pomyślałam, że może to oznacza, że będzie chodzić, ale jakoś rzadziej na przykład, ale… od środy listonosza niet. Chodzą ludzie z paczkami, ale oni, mimo, że z poczty, są chyba jakoś zatrudnieni kontraktowo i może jest to na innej zasadzie, a może po prostu nie są ze związku, nie znam się.
Tak czy siak, do nas poczta nie dociera;( ciekawe, ile mi poginie przesyłek do mnie.
Za to, miła informacja, otrzymałam dwie info o otrzymanych kartkach z Paryża, jedna doszła za granicę, inna, na Śląsk. Znaczy się jest nadzieja, że przynajmniej część z nich dotrze. Miło by było, a Wam dziewczyny, dziękuję, że dałyście mi znać, że pocztówki doszły.
Wczorajszy spacer wieczorny zaczął się nietypowo. Spotkanie, które nie powiem , żeby mnie ucieszyło. W sumie nie było jakoś niemiło, udało się wymienić grzecznościowe formułki, i elegancko się wymiksować, za to pozostało sporo refleksji…Nie lubię takich spotkań, które uświadamiają mi, jak wokół, u innych, dzieje się tyle zmian, a my jakbyśmy tkwili w miejscu…
Nie powiem, wpłynęło to na mój wieczorny nastrój. Pojawił się też ból głowy.
Rozmawialiśmy też wczoraj z naszą ulubioną, już można powiedzieć, zaprzyjaźnioną dziewczyną z apteki (czuję, że gdybyśmy się spotkały na innym gruncie, mogłybyśmy się zaprzyjaźnić, wyczuwam w niej coś swojskiego, jak powiedziałaby Lucy z "Ukrytych pragnień"). Doradziła w paru kwestiach. Niektóre rady faktycznie dobre. Kupiłam też nowy bloker do twarzy, bo jednak na wyjścia na spacery przydaje się, żeby nie mieć spalonego nosa.
Wieczorem zaczęłam czytać "Wyspę" Victorii Hislop…Rzecz dzieje się na Krecie. Poznajemy życie bohaterów i historię samej wyspy, a zaczyna się bardzo nietypowo, bo na Spinalondze. Nie wiem, co Wam to mówi, ja wiedziała, a propos pobytów na Krecie , że była tam kiedyś kolonia trędowatych.
Ale nie wiedziałam, a samej wyspy nie zwiedziliśmy, że ta kolonia była tam do całkiem niedawna, bo aż do 1957 roku.
A tu trochę informacji o wyspie, z wikipedii:
http://en.wikipedia.org/wiki/Spinalonga

Książka zaczyna się bardzo interesująco. Myślę, że to będzie udana lektura.