wrzuciłeś Jasiu list do skrzynki?

…jak prosiłam?

Czyli perypetie pocztowe możliwe. Długo dumałam, co zrobić z kartkami z Paryża i ile je mam w domu trzymać. I jak dzisiaj je do skrzynki wrzuciłam, to usłyszałam o tym, że jednak od jutra ma być ten strajk poczty…tiaaa…to trzymajmy kciuki, żeby podochodziły, bo drugich nie wyślę;( w sumie ile je miałam w domu trzymać? Do lipca, kiedy być może skończyliby strajkowanie?
Rano w radio usłyszałam reklamę jakiegoś konta w banku pocztowym, to się tylko pośmiać pozostaje w takiej chwili…