Zaskoczyła mnie…

poczta, która przyniosła coś "personalnego" w poniedziałek po raz pierwszy od roku bodaj? Ostatnio w poniedziałki jeśli już, dostarczają listy z urzędów i polecone.
Dzisiaj dotarł do mnie po dwóch tygodniach list z Litwy (i tak fuks, że dotarł bo byłam przekonana, że już nie ma na co liczyć) i urokliwa pocztówka z panoramą Zurichu. Nie byłam nigdy w Szwajcarii i nie zanosi się na razie, żebym miała tam być, ale miasto wydało mi się bardzo przyjemne i chyba dobrze zorganizowane…Za pamięć i pocztówkę wielkie dzięki;)