okrutnie książka "Białe zęby" Zadie Smith…oj, dawno się nie umordowałam tak nad książką. Wynudziłam się, jak mops. Zaczęło się w miarę, ale gdzieś tak w połowie marzyłam, żeby książka się już skończyła. W rezultacie od połowy czytałam po łebkach. Nie, kompletnie nie rozumiem zachwytu nad nią jaki swego czasu słyszałam.
Za to teraz czeka na mnie kilka naprawdę smakowitych książek, jak "Moje drzewko pomarańczowe", "Inna kobieta", "Rzeź bezkręgowców".
Jednak , aby zabić niesmak po "Białych zębach" zaczęłam czytać "Cenę wody w Finistere", o, to:
http://merlin.pl/frontend/browse/product/1,566029.html
i jak na razie książka koi mój nastrój po niezbyt udanej lekturze;)