„Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze”, Aglaja Veteranyi.


Zastanawiam się, jak powinno się wymawiać nazwisko tej autorki. To tak na wstępie…

Przedziwna książka. Niepokojąca. Z tych, które obojętnymi nas nie pozostawiają. Ja nawet obudziłam się dzisiaj w nocy mając wrażenie, że jakieś przebyłyski tej książki mi się śniły…
Książka inna, niż większość czytanych przeze mnie, nie tylko ze względu na jej treść ale przede wszystkim formę. Czasem na jednej stronie jest tylko jedno zdanie. Czasem strona pozostaje pusta, jakbyśmy czytali urywane myśli, spostrzeżenia, wspomnienia autorki. Autorki, która zawarła w swojej książce wiele wątków autobiograficznych, a kto wie, czy nie większość? Opisuje ona swoje przedziwne dzieciństwo spędzone wraz z najbliższą rodziną w cyrku. Matka wisi za włosy pod kopułą cyrku, ojciec jest klaunem, a całe życie podróżują oni z cyrkiem i jego występami. Jako, że uciekli z Rumunii dyktatora, w dodatku zostawili za sobą bagaż przeszłości, wspomnień. Autorka żyje w jakimś rozedrganiu, wiecznym lęku o matkę, o którą co wieczór boi się, ze ta zabije się podczas występu…wiecznym lęku o życie, o to co dzieje się wokół niej. I to bardzo czuje się z kart jej książki. Czuje i zaczyna współodczuwać.
Tym bardziej nie dziwi mnie to, co wyczytałam na okładce książki, a mianowicie informację, że Veteranyi popełniła samobójstwo nie doczekawszy wydania jej drugiej książki, kontynuacji "Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze". Nie dziwi, jako, że z kart książki przebija z niezwykłą siłą jej wrażliwość, a nawet widoczna nadwrażliwość. Artyści często nie umieją odnaleźć się w życiu, a Veteranyi była w jakimś sensie artystką podwójną, wychowaną w cyrku pisarką…..w dodatku jej dzieciństwo jawi się na tyle dziwnie i jakoś niepewnie, że ten krok być może jest jego wyraźnym następstwem.
Nie jest to lekka książka. Nie jest to książka na jakieś specjalnie trudne dni, dlatego nie polecam jej osobom, które w danej chwili potrzebują raczej lektury, która ma pocieszyć, wesprzeć i pokrzepić. Jednak tym, którzy chcą odrobinę refleksji, którzy mają ochotę przeczytać coś innego, niż zwykle, czegoś, co zmusi do przemyśleń, śmiało mogę ową książkę polecić.