PITolę to wszystko…

…czyli wpis u Patekku, Madymail i moim własnym kalendarzu przypomniał mi, że musimy zasiąść i z tym się też w końcu zmierzyć, bo czas leci, a po co zostawiać na ostatnią chwilę? Teść mi powiedział, że wykryli niezły błąd w zeznaniu, dobrze, bo przyszło by im płacić taką sumę! Brr…

Chociaż my raz jak musieliśmy się do urzędu stawiać, a było to przy okazji nabywania mieszkania, kiedy to nam dofinansowywali, stresu nie przeżywaliśmy. Wręcz powiem, że to, jak po ludzku i w porządku nas wtedy pani urzędniczka potraktowała, to wspominam do dziś dnia dobrze. Tyle się opowiada horrorów z US a nam się wtedy bardzo udało. Ale bywać częściej , to bym tam nie marzyła;)

tańsze książki…

Pomyślałam, że się tym z Wami podzielę, szczególnie maniakami książkowymi, odwiedzającymi mnie;) Otóż, od pewnego czasu myszkuję po Empiku w poszukiwaniu wydań tak zwanych "kieszonkowych". Na Merlinie zresztą też je można dostać, ale tam nie wiem, którą książkę wydano w ten sposób, wiec i tak w Empiku dobrze jest się zorientować. Wydają je z tego, co się orientuję W.A.B, ale i Albatros, Książnica. Być może jeszcze jakieś…Wsród nich można nabyć coś naprawdę ciekawego. Ja ostatnio kilka właśnie nabyłam, między innymi opisywane przeze mnie "Akty Wiary" Segala. Książki tak wydawane są najczęściej upchnięte na najniższe półki, więc nie zdziwcie się , jeśli zobaczycie jakąś zaangażowaną babę siedzącą w kucki i obłędnym wzrokiem przeglądającą owe wydania, to ja jestem właśnie;)

Ostatnie kilka nabytków całkiem udanych, a teraz zaczytuję się właśnie wydaną w wersji kieszonkowej książką , na którą dawno miałam ochotę, a mianowicie jest to "Szalone Życie Rudolfa", Joanny Fabickiej. Odkąd w Radiowej Jedynce czytał to Malajkat, miałam ochotę sama to przeczytać i proszę, dopadłam w ludzkiej cenie, 14.90, czyli ok, prawie 15 złotych, ale zawsze taniej nieco. Zarykuję się, bo książka naprawdę śmieszna:)