„Nigdzie w Afryce”, reż. Caroline Link.

Film, który przed Świętami został dodany do "Przekroju?" zdaje się. Piszę "zdaje się" , bo szczerze mówiąc, nie pamiętam, a film kupił, rozradowany, że się nie zorientowałam i sam na to wpadł P.;) Pamięta moje "afrykańskie" akcenty w końcówce zeszłego roku. Po "Wiernym Ogrodniku", jak pamiętacie może, tak mnie naszło.

"Nigdzie w Afryce" bardzo nam się spodobał. To na pewno dość specyficzny film, nie ma wartkiej, szybko zmieniającej się akcji. Opowiada o rodzinie niemieckich Żydów, którzy w przededniu Drugiej Wojny Światowej emigrują do Afryki, a konkretnie do Kenii. Ich pięcioletnia córka Regina szybko aklimatyzuje się w Afryce, w przeciwieństwie do swojej matki, która z biegiem lat jednak również pokocha to miejsce, o którym mawiają, że albo się je kocha albo nienawidzi. Afrykę, rzecz jasna mam na myśli.

Nam się ten film bardzo spodobał. Jest w nim trochę widoków z Kenii, a jeszcze więcej niuansów ludzkich emocji, związkó między nimi, ich relacji, które bywają niełatwe…Oglądając go, nie sposób było nie zastanawiać się nad kondycją niektórych związków małżeńskich i przyczynach ich powstania w ogóle…Przyznam się, że chyba zabijałaby mnie wewnętrznie świadomość, że tkwię w czymś tak dziwnym, niepewnym, jakimś pogmatwanym.

Nie powiem, że jest to film dla każdego, ale poszukującym czegoś więcej, niż sama akcja, niż piękne widoki, chcącym z filmu wynieść coś więcej, niż stwierdzenie "podobał mi się", mogę go śmiało polecić.

„Casino Royale”, reż. Martin Campbell.

Czyli bardzo dobre kino sensacyjne, akcji ogólnie. Nie wiem czy Wiecie, może nie, ale bardzo lubię serię o Bondzie.

W tym filmie poznajemy początki kariey Bonda. To taka trochę bajka, bo czas nie gra roli w serii o Bondzie, jako, odcinki czasowo później kręcone były wiadomo, w których latach, a ten początkowy jest teraz i w dodatku z techniką nam współczesną (mierziła mnie jedynie reklama konkretnej firmy produkującej telefony komórkowe, osobiście nigdy więcej tego telefonu;).

Bond zostaje wysłany przez "M" na Madagaskar, Bahamy a potem trafia do Czarnogóry , gdzie w "Casino Royale" ma do przeprowadzenia misję. Oto staje oko w oko podczas ekscytującej partii pokera z bankierem terrorystów, Le Chiffre’m.

Podczas tej pierwszej tak poważnej akcji Bond zyska nowe doświadczenia , pozna kobietę, która najpierw go będzie irytować, potem zaś zacznie żywić do niej zupełnie inne uczucia, na końcu zaś dowiemy się, dlaczego James Bond stał się tak cyniczny w stosunku do swych późniejszych kobiet…

Miłośnikom serii o Bondzie jak i wielbicielom dobrej sensacji-śmiało mogę ten film polecić.