…taka w sepii przedwojenna dziś do mnie dotarła. Dziękuję i dygam nóżką;) Piękna. Od razu wspomnienia gdańskie mnie opanowały. Oprócz tego w skrzynce znaleźliśmy ulotkę z warszawskiego hospicjum dziecięcego, do którego rok temu powędrował nasz 1% (myśleliście już, dokąd w tym roku wyślecie swój 1%? Pamiętajcie o tym, ważne to, nawet jeśli suma niewielka)…
Spacer okazał się przyjemny, chociaż i zakupowy. Nabyliśmy piżamę sztuk jeden dla P., dwa zapachy do kominka o zapachu zielonej herbaty, którym się tak zachwycałam ostatnio -sztuk dwie. Przy okazji, miło, pan nas pamiętał i najwyraźniej od poniedziałku chciało mu się sprowadzić ten olejek zapachowy. Fajnie. Tak się właśnie zyskuje klientów. Ostatni sklep, jaki nawiedziliśmy, to z materacami. Te, które mamy od początku mieszkania tu, są jednak za twarde, źle się nam na nich śpi, mnie z moimi kręgosłupowymi kłopotami, szczególnie. Dojrzewamy do nabycia jakichś innych. Na razie katalog wzięty. Mamy dwa na oku, które wydały się nam naprawdę fajne i miękkie.
I Merlin przysłał książki. A dzisiaj późno całkiem, bo o 21.30…
A listów z Anglii i Australii na razie nie ma…Może jutro?
ciasteczko chińskie na dzisiaj powiedziało…
mi, że "Kto na własnym miejscu siada, temu nikt nie każe wstać". Żebym to się jeszcze parła do przodu, karierę po trupach robiła, to rozumiem, ale ja? Szara mycha?:)
No, ale wróżba całkiem życiowa. Fajna.
niecierpliwość…
nie popłaca napisała Patekku w swoim najnowszym ( na razie wspisie "Fuks", w blogu "Prywatne życie humanistki")…I ma poniekąd tak zwaną świętą rację, i powinnam ja sobie ową rację pewnie napisać dużymi literami i przykleić gdziesik na widoku, bo ja z tych , co na pewno nie można ich określić słowem cierpliwy. A Was? (Mnie Nikołaj Stiepanowicz,SORRY za dygresję, od razu mi Fronczewski w oczach stanął, ci, co oglądali kiedyś ten skecz wiedzą, o co mi chodzi:).
No, ale wracając do tematu, to jak z Waszą cierpliwością? Ja jeszcze zauważyłam ciekawostkę…jak czekam na jakąś poważniejszą rzecz, ważną w moim życiu, jak czekam na to długo, to da się wytrzymać, ale jak chodzi o wyczekaną książkę, czy coś takiego, to nie da rady. Starszniem niecierpliwa. No i Patekku ma rację, to się zdecydowanie nie opłaca. Ach, żeby człowiek to tak zawsze o tym pamiętał…
Znalazłam , znalazłam!
Wklejam Wam link do Awasa;)
