z prawdziwą przyjemnością żegnam zimę. Nic a nic mi jej nie będzie brak. Witamy wiosnę z nadzieją, że to za oknem szybko przemieni się w słońce, ciepło i to poczucie odnowy, które każdej wiośnie towarzyszy;)
literacko nieco…
Prezent od Judytty okazał się ciekawą książką. Zaczęłam i wypisałam sobie kilka cytatów, które mi się spodobały i którymi się z Wami dzielę (przypomnijmy, że mówię o książce "Rebeliantka o zmarzniętych stopach").
W ogóle, jak na razie czytam tę książkę, to pewne fragmenty kojarzą mi się z kilkoma osobami (raspberry-swirl, dziwnie pewna jestem, że jest to książka, która mogłaby Cię zainteresować, ciekawe, czy się mylę), a niektóre zachowania (empatia) wydają mi się dziwnie znajome.
"Powiedziałam , że wszystko w porządku poza tym, że jestem nadwrażliwa wszystkimi zmysłami". (…) Wyjaśniłam, że nie umiem odepchnąć od siebie ludzkiego bólu. Zapytał, czy to bardzo uciążliwe. Nie mogłam zaprzeczyć."
i jeszcze:
"Człowiek powinien przynajmniej próbować realizować swoje marzenia, bo inaczej zawiedzie sam siebie, a jeśli zrobi to zbyt wiele razy, umrze na długo przed swoją fizyczną śmiercią".
Truizm? Być może, ale zrobił na mnie wrażenie…
jest takie powiedzenie…
o tym, że byleby portki w szafie wisiały. To a propos mężczyzny w domu. Powiedzenie pochodzi ze starych czasów, kiedy pozycję kobiety gruntował chłop. Bez chłopa była nikim. Teraz, na szczęście czasy się zmieniły (niby) a i tak, ze zgrozą zauważam, że wiele babek dalej się do niego stosuje.
Od dłuższego czasu obserwuję, co się dzieje w pewnym znanym mi związku, niestety, małżeństwie. I widzę wiele znaków, które nic dobrego nie mówią. Darcie zdjęć jej eksa, to, że podczas rozmowy telefonicznej ze mną pan i władca owej kobiety siedzi cały czas z nią w pokoju albo przynajmniej bliskim pobliżu (peeewnie, co się narazi, że się dziewczyna poskarży jeszcze, czy coś)…Dawno temu znalazłam na necie etapy, a raczej nie etapy, a wymienione zachowania, które kobiecie otworzyć oczy powinny…parę z nich wiem, że ów wymieniony pan spełnia w całej rozciągłości. Tak naprawdę ten związek od początku był niewypałem, który powiniem pozostać na etapie wakacyjnego romasnu. Niestety, pan się zakrzątnął ( w grę wchodzą również sprawy emigracyjno różne) i doprowadził do szybkiego ślubu. I podjął kontrolę. Sukienki takiej nie założy pani, bo za bardzo prześwitująca (mam dokładnie taką samą i wierzcie mi, nic w niej nie widać, a sama pierwsza bym była do nie zakładania, bo ja z kolei nie lubię, jak widać), na imprezę do polskiego klubu nie pójdzie sama z przyjaciółkami, bo nie (argumenty, ja z tobą nie mogę więc nie), zdjęcia jej eksa zostały spektakularnie podarte i wiele spraw, o których nawet nie chcę pisać……. Od dłuższego czasu pani miała mocne podejrzenie, że pan włamał się na jej konto i czyta jej emaile, również, tadam, KASUJE wybrane przez niego emaile wysłane jej przez jej znajomych kolegów i te osoby, które widać według niego nie mają z nią się kontaktować. Dziś zyskała dowód.
I co teraz, pyta? A ja się pytam, czy na sali jest psycholog? albo jakiś terapeuta od toksycznych związków? Chciałabym uzyskać jakieś materiały przez net, które mogłabym jej podesłać, które być może trochę otworzyłyby jej oczy. Przede wszystkim coś, co wzmocniłoby jej poczucie własnej wartości, co pokazałoby jej, że to w nim jest problem, a nie w niej…włosy mam ochotę rwać z głowy, jako, że poprzedni jej facet był super, poznaliśmy go, kiedy odwiedzał rodzinę w Polsce, a ten, to taki kawał buca, w dodatku cały ten związek, to równia pochyła a mnie jest przykro patrzeć, że na niej znajduje się, niestety, bliska mi osoba.
Młoda, wykształcona dziewczyna, wydaje się, świat u stóp. a co w zamian? Mąż paranoik i chory z zazdrości. Brr….zgroza.
