narzekałam, że stagnacja, że brak zmian…

…to los usłyszał. Tylko czy ja od razu mówiłam, że od razu tyle i na raz? I teraz mamy myślówę. Trzeba dumać. Rozważać. Zastanawiać się. Moja przyjaciółka mawia, że to czasem, jak przekleństwo, kiedy spełniają się marzenia…Kto wie, czy tak nie jest. Dużo dumania przed nami. Wybory wcale nie wiem, czy najlepsze, przynajmniej teraz. I ta świadomość, że właściwie nigdy nie wie się, czy wybierze się to lepsze…