ostrzeżenie , dziurawy blox…

http://hack.pl/aktualnosci/dziurawy_bloxpl_449

Takie coś mi przesłano, to ostrzegam dalej. Mam nadzieję, że szybko naprawią błędy…

Dziurawy blox.pl

Autor: Mateusz Stępień Data: 8.01.2007, 16:09

Popularny serwis blogowy blox.pl zawiera błąd, potencjalnie umożliwiający przejęcie konta użytkownika przez niepowołaną osobę.

Kliknięcie w odpowiednio spreparowany odnośnik umieszczony np. w komentarz do bloga innego użytkownika powoduje, że dane z ciasteczek (cookies) zapisanych na komputerze internauty przez blox.pl trafiają do autora złośliwego odnośnika.

Przejęcie informacji z ciasteczek (w tym tzw. identyfikatora sesji) jest niebezpieczne, dane te w rękach wprawnego włamywacza mogą posłużyć do uzyskania niepowołanego dostępu do panelu administracyjnego bloga, a w konsekwencji do np. usunięcia wpisów czy zmiany hasła użytkownika.

Źródło: PC World Komputer

„Daleko, jeszcze dalej”, Olgierd Budrewicz.

Jest to zbiór krótkich opowiastek, refleksji z podróży Budrewicza po prawie calym świecie. Autor książki odwiedza nie tylko te popularne miejsca, a raczej stara się docierać do tych miej nam znanych, odkryć coś, na co do tej pory nie zwracało się może wielkiej uwagi.
W swoich opowieściach często przedstawia Polonię rozsianą po całym świecie i tak na przykład, dowiadujemy się o tym, że w Brazylii istnieje polskie miasteczko Aguia Branca (Orzeł Biały), a w Japonii stawiano pomniki ocalałemu podczas wybuchu bomby atomowej w Nagasaki polskiemu zakonnikowi Bratu Zeno…

Czego mi w tej książce zabrakło, to bardziej osobistego spojrzenia na odwiedzanie miejsca. Jest to jednak rodzaj dość konkretnego opisu, a ja bardzo lubię poznawać inne miejsca poprzez osobisty pryzmat , spojrzenie zwiedzających.

Niemniej jednak, jeśli komuś wpadnie w ręce i ma chęć popodróżować choćby przysłowiowym palcem po mapie-polecam.

Saturn…

przedwczoraj w nocy późno była bardzo dobra widoczność…widać było gwiazdy i chmury nie zakrywały nieba. Późno kładłam się spać i tradycyjnie zerknęłam za okno, co tam słychać, jak Wiecie, mam "nowe" okno, w którym do późna się świeci, więc chwilkę w nie popatrzyłam, pokrzepiona, że też ktoś jeszcze nie śpi, a potem przeniosłam wzrok na niebo. I zadzwiłam się. Wśród gwiazd dostrzegłam obiekt. Oczywiście gwiazdę albo planetę. Była wyraźnie większa od innych. Specjalnie zaczęłam się jej przyglądać, czy to nie samolot, ale nie zmieniała położenia, a więc jakaś gwiazda…Hmm, UFO?:) pomyślałam żartobliwie, jako, że wydawała mi się nie okrągła, a nieco spłaszczona…Nawet przez chwilkę chciałam obudzić P., ale stwierdziłam, że może nie być zadowolony. Za to wczoraj opowiedziałam mu o moich nocnych odkryciach, On odpalił jakiś tam swój magiczny program astronomiczny i otóż, co mi doniósł? To, co przedwczoraj zaobserwowałam, to był ni mniej ni więcej , ale Saturn. A to owo spłaszczenie, to były prawdopodobnie jego pierścienie. Saturn jest widoczny w okresie jesieni właśnie tam, gdzie patrzyłam, więc chyba naprawdę…zrobiło to na mnie wrażenie, nie powiem…chyba w duszy jest we mnie niezrealizowany astronom, bo pasjami lubię wpatrywać się w gwiazdy…Kiedy jesteśmy w Grecji, to już w ogóle! Tam, to dopiero jest rozgwieżdżone niebo. Nawet mam swój własny kawałek, na którym gwiazdy układają się w pierwsza literę od mojego imienia, a jest to Kasjopeja:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Kasjopeja_%28gwiazdozbi%C3%B3r%29

co prawda, wikipedia twierdzi, że układa się ona w literę W, ja jednak patrzę na nią, jak na literę M;)

goniąc odjeżdżający pociąg…

…czekałam cały dzień, kiedy na gazecie ukaże się jakaś wzmianka o dzisiejszej rocznicy śmierci Zbyszka Cybulskiego… aż do wieczora się nie doczekałam. Jakoś tak się zadumałam…widać w dzisiejszym świecie brak miejsca na pamięć o tych dawnych aktorach, tych, którzy poruszali nie byciem ślicznym (chociażby beztalenciem), ale tym czymś, co jes tak trudne do zwerbalizowania…Kiedy byłam nastolatką "zapadłam" na jego filmy…przeżywałam "Popiół i Diament", nie mogłam uwierzyć  tak, jak on, że kogoś takiego jak on potraktowała dziewczyna  w "Do widzenia, do jutra" tak bez serca…Byłam jego wielką fanką. I jakoś tak dzisiaj, w 40stą rocznicę Jego śmierci zastanawiałam się, czy i kiedy na gazecie pojawi się o tym notka. Pojawiła się, jak widzę wieczorem…Szkoda? Może w dzisiejszych realnych czasach nie ma miejsca na takich wiecznych romantyków…

kwiatowo…

…na blogach się zrobiło, Szelest_tafty pisze o orchideach, Daria_nowak zastanawia się, co myśleć, kiedy mężczyzna obdarowuje nas kwiatami, Spacer_biedronki wkleiła piekne kwiatowe zdjęcia!…a ja pachnę dziś kwiatowo…Różą. Zanabyłam sobie drogą kupna wczoraj miniaturkę Rose Absolue w Yves Rocher …taki dzień był, deszcz zaczął, spacer został odwołany, więc podjechaliśmy do GM (taki tłok był do wjazdu, że zaparkowaliśmy na jakims osiedlu i spacerkiem doszliśmy) i kawa w Coffee Heaven, a potem rzut oka na to, co tam nowego w YR. Nad zapachem dumałam już dawno, jako, że coś za mną róża łaziła…wakacje w Bułgarii, którą znam tylko z opowieści ? Być może;) No i tak dzisiaj różana jestem…piękna, ale z kolcami!;)

„Zwierciadło”…

…nabyłam i dwa inne babskie pisma, ot, żeby poczytać coś właśnie pismowego. "Zwierciadło", to jeszcze do niedawna czytałam, przestałam , kiedy objęła dowodzenie Richardson, ale wczoraj w Empiku stwierdziłam, że warto zobaczyć, co tam słychać. A w "Zwierciadle" wywiad z Kasią Rogowiec czyli od wczoraj zwyciężczynią tytułu na najlepszego sportowca niepełnosprawnego! Brawo Kasiu! Wywiad pełen dobrej energii, jaka bije z Kasi, ale jednocześnie baardzo mnie przygnębił. Jedną jego częścią. Tą, w której wyczytałam, jak dobrze wykształcona jest Katarzyna i…jak trudno jest jej znaleźć pracę w zawodzie, w jakiejś super firmie…i jak bardzo sama ona zdaje sobie z tego sprawę…….

Nie wiem, jak to jest w kadrach owych super firm, ale mnie osobiście nie przeszkadza czy ktoś ma ręce czy nie, jeśli tylko miałabym firmę, lub chciała otworzyć jakiś interes i szukała wspólników, to nie patrzyłabym na wygląd ale li i jedynie na kwalifikacje…i jeśli zgłosiłaby mi się taka Kasia, która widzę ma w sobie wielka determinację i siłę, to zatrudniłabym ją bez mrugnięcia okiem, bowiem wiedziałabym, że z kimś tak zorganizowanym, przebojowym warto jest wejść we współpracę.

Szkoda, że jest jak jest, ale Kasi życzę wiele szczęścia i tylko sukcesów bowiem wygląda na bardzo fajną, sympatyczną osobę!