pewna pani postanowiła zostać mamą…

…wuj z faktem, że ma 67 lat. Ona chce. Musi. Inaczej się udusi. Nieważne, że jest to daleko idący egoizm. Ona będzie mieć dzidzi. Bo tak. Bo jej się chciało mieć. Teraz.
Niby wiem, że można umrzeć mając dwadzieścia i kilka lat i osieracając dzieci, ale to jednak coś innego, los a nie świadome skazywanie dzieci na po pierwsze ekstremalnie starą matkę, po drugie, na fakt, że być może szybko osierocone zostaną…

Nie, aż tak po marzenia nie sięgnęłabym…z szacunku. Dla tych przyszłych dzieci. I samej siebie.

łapy mnie bolą od klaskania;)

ale warto było! Byliśmy dziś na Gali Mistrzów Europy w Łyżwiarstwie Figurowym, Warsaw 2007…dla tych, którzy nie wiedzą, a pewnie większość nie wie , to moje niespełnione marzenie…zostać łyżwiarką…figurową, oczywiście;) niestety, na tyle późno zaczęłam jazdę na łyżwach, że oczywiście mowy o nauce poważnej nie było…Teraz zostały mi więc pokazy, które oglądam z wielkim zaangażowaniem. I kiedy 2 lata temu wspomnieli, że w 2007 roku Mistrzostwa Europy odbędą się w Warszawie, wiedziałam, że na nich będę…i byłam. Nie na samych mistrzostwach, ale Gali , pokazach Mistrzów , co mi wystarczyło. I mimo, że moim zdaniem w paru punktach zawiodła organizacja, to olałam to, warto było!

Klaskałam więc, wołałam brawo (już jest chrypka!), machałam do ulubiobych zawodników i prawie się poryczałam, kiedy Dorota i Mariusz żegnali się z nami …ale powiedzieli, że…wrócą do Polski, by tu szkolić młodzież. Co nam się przyda, bo nie bardzo jest się czym pochwalić w tej dziedzinie sportu u nas…

Jak dobrze, że na to poszliśmy…..to było moje marzenie i fakt, że się udało, pokazał mi, że , przynajmniej niektóre moje marzenia, jednak się spełniają…..

A teraz, czekam na Mistrzostwa Świata!