„Zwierciadło”…

…nabyłam i dwa inne babskie pisma, ot, żeby poczytać coś właśnie pismowego. "Zwierciadło", to jeszcze do niedawna czytałam, przestałam , kiedy objęła dowodzenie Richardson, ale wczoraj w Empiku stwierdziłam, że warto zobaczyć, co tam słychać. A w "Zwierciadle" wywiad z Kasią Rogowiec czyli od wczoraj zwyciężczynią tytułu na najlepszego sportowca niepełnosprawnego! Brawo Kasiu! Wywiad pełen dobrej energii, jaka bije z Kasi, ale jednocześnie baardzo mnie przygnębił. Jedną jego częścią. Tą, w której wyczytałam, jak dobrze wykształcona jest Katarzyna i…jak trudno jest jej znaleźć pracę w zawodzie, w jakiejś super firmie…i jak bardzo sama ona zdaje sobie z tego sprawę…….

Nie wiem, jak to jest w kadrach owych super firm, ale mnie osobiście nie przeszkadza czy ktoś ma ręce czy nie, jeśli tylko miałabym firmę, lub chciała otworzyć jakiś interes i szukała wspólników, to nie patrzyłabym na wygląd ale li i jedynie na kwalifikacje…i jeśli zgłosiłaby mi się taka Kasia, która widzę ma w sobie wielka determinację i siłę, to zatrudniłabym ją bez mrugnięcia okiem, bowiem wiedziałabym, że z kimś tak zorganizowanym, przebojowym warto jest wejść we współpracę.

Szkoda, że jest jak jest, ale Kasi życzę wiele szczęścia i tylko sukcesów bowiem wygląda na bardzo fajną, sympatyczną osobę!