przyznaję rację Pasiwo:)

już ustaliliśmy, że mam wredny charakter, ale w tym zalewie wredoty są też szczątkowe dobre cechy Chiary, a mianowicie, jeśli ktoś mnie przekona, umiem przyznać, że miał rację a ja się myliłam. Dzisiaj przyznam rację Pasiwo, chociaż nie byłabym sobą, gdybym nie zgodziła się "połowicznie". Mam na myśli moje narzekania na osoby, które wysłały życzenia Świąteczne po długim czasie nie odzywania się. Miałam żal, że odezwało się parę osób, które się na codzień nie odzywają a Pasiwo powiedziała, że należy na to spojrzeć pozytywnie. Ja się wzburzyłam, że fajnie, tylko jak tam do jednej z osób napisałam, to zero odzewu, ale się myliłam. Parę dni potem napisała do mnie email, ja odpisałam. Dziś wysłałam jej sms na Urodziny i oddzwoniła do mnie. Fakt, że urwał nam się trochę kontakt, z obu stron, nie przeczę , ale po dzisiejszej rozmowie, nastawiam się pozytywnie, a może uda się niedługo nam spotkać na babskie ploty i pogadać o tym, co się działo, jak się nie słyszałyśmy?
W każdym razie, czasem z tego odezwania się po dłuższym czasie może wyniknąć coś dobrego;)