Sylwestrowo;)

to był dla mnie bardzo dziwny rok…W którym dobre momenty przekładały się z nieciakwymi, ot taki przekładaniec…Rok, w którym zrozumiałam kilka spraw. Po pierwsze, że przyjaciele są ale i z dnia na dzień mogą zostawić. Bo tak. Bo widać coś, co się latami buduje nie jest tak ważne, jak nam się wydaje…nie jest wystarczająco silne. Że zdrowie, to najważniejsze, o co będę walczyć. Że rodzina daje bardzo wielkie oparcie, może nie ta od powiedzeń ze zdjęciem, ale ta najbliższa…Poznałam kilka osób, które okazały się ciekawe i kilka, z którymi kontakt kompletnie nam nie wyszedł. Nie zagrało i już. Spotkałam osobiście kogoś, z kim od dawna pisałam. I po spotkaniu kontakt utrzymujemy nadal, a to ważne.

Ten rok przyniósł dwie wspaniałe podróże i także sporo problemów. Poczucie, że nastrojem sięgam dna i sporo czarnych myśli. Ale i wiarę, że nie jest aż tak źle, że w przyszłym roku pokonam przeciwności.

To, co, zeby nie smęcić (chociaż Wiecie, że dla mnie ten dzień, to refleksyjny i podsumowaniowy dzień), otwieram wirtualną imprezkę. Można wpaść i częstować się, na stole łosoś, sałatka grecka , a jak ktoś zażyczy sobie ciepłe, to mogą być pierożki z kapustą i grzybami, a także barszczyk z pasztecikami.

Do tego masa wybornego wina, do wyboru białe albo czerwone (ja zostaję przy czerwonym;).

Częstujcie się…;)

Życzenia…

…bo nie wiem, jak tam będziecie dzisiaj z czasem…Ja spędzam ten dzień, jak pisałam, spokojnie. Mieliśmy propozycję wyjścia, na bardzo zabawową imprezę , było mi miło, że propozycja padła ( w zeszłym roku podobnie), ale podziękowałam grzecznie…Ten dzień jest dla mnie bardzo refleksyjny a w tym roku szczególnie, po drugie…cieszę się, że będzie spokojny, w domu, we dwoje.

Ale Wam, gdziekolwiek i w jakikolwiek sposób spędzicie przełom Starego i Nowego Roku, życzę (bawiącym się:) szampańskiej zabawy, (tym spokojniejszym) miłego spędzenia czasu w pojedynkę, we dwoje, w gronie kameralnym.

To co złe, zostawmy w Starym Roku, niech Nowy przywita nas nowymi, lepszymi perspektywami. Niech Zdrowie nam dopisuje, niech przyjaciele nie opuszczają a przybywają nowi, niech nasze decyzje będą zawsze mądre i przemyślane a przynoszące dobro, niech praca sprawia radość i satysfakcję a także przynosi zasłużone pieniądze a hobby niech sprawia przyjemność i relaksuje;)

Tego i jeszcze więcej, ale samych dobrych rzeczy, życzę zarówno Wam , jak i sobie samej;)

Do Siego Roku!

„Wesele”. Reż. Wojciech Smarzowski.

Dziś w TV puścili "Wesele", czyli polskie piekiełko pokazane w pełnej krasie;) Może i wyolbrzymione, przejaskrawione, ale na ile i jak bardzo? Jesteśmy świadkami wiejskiego wesela. Panna Młoda wygląda na mocno niezadowoloną, szybko domyślamy się, że jest w ciąży, oczywiście nie z Panem Młodym. Pan Młody wydawał się zadowolony , ale jak się okazuje, do czasu… w tle, tatko Panny Młodej miota się , żeby pozałatwiać sprawy finansowe, zobowiązania, jakie narosły przed Weselem córci…wszystko okraszone wspaniałym polskim zakłamaniem, bigoterią, dnem moralno etycznym …śmiech przez łzy. Spore łzy. Ale warto popatrzeć, polecam film tym, którzy nie widzieli.