To najlepsze ze zdjęć, jakie jej cyknęłam dzisiaj. Dziwne, bo wydawało mi się, że ładniejsze wyszły. Nic to. Może pomęczę P., żeby sfotografował ją ze swojego aparatu, na statywie, z zapalonymi światełkami …Tu też są zapalone i co? Nic nie widać;(

To najlepsze ze zdjęć, jakie jej cyknęłam dzisiaj. Dziwne, bo wydawało mi się, że ładniejsze wyszły. Nic to. Może pomęczę P., żeby sfotografował ją ze swojego aparatu, na statywie, z zapalonymi światełkami …Tu też są zapalone i co? Nic nie widać;(

Cieszy oko, a jakże. Przez lata małżeństwa nazbierało się zabawek, świecidełek i bombek.
Jutro dzień gospodarczy, sprzątanie, zakupy, szykowanie. Kompletnie nie czuję w tym roku klimatu Świąt, zaabsorbowana sprawami innymi…ale co i rusz dochodzą do mnie serdeczne, ciepłe życzenia, które sprawiają, że robi mi się ciepło na serduchu…
Recenzje, Fakty i wiele innych...
nie tylko o książkach
Czytelnicze okno z widokiem na morze
Życie w Irlandii, Podróże po Irlandii i Europie, Tarot
Książki, kawa, święty spokój