…miałam 5 lat i niewiele pamiętam (może to dobrze, bo znaczy, że jako dziecko żyło mi się wtedy dobrze i bezpiecznie?). Pamiętam rozczarowanie faktem nie obejrzenia Teleranka i tego, że nie poszłam z Ojcem na występ "Gawędy", na który mieliśmy pójść w niedzielę wieczorem…Pamiętam jeszcze, że podeszliśmy do okna i powiedział, żebym zapamiętała widok , który faktycznie udało mi się zapamiętać…naszą ulicą jechała kolumna czołgów. Potem już tylko wiem z opowiadań rodziców, że miałam parę odkrywczych pomysłów, chciałam zakładać Solidarność w przedszkolu;) , na drzwiach pokoju w babcinym domu zawiesiłam kartkę z napisem "pokój internowanych",  zbierałam znaczki Solidarności, które wisiały sobie nad łóżeczkiem moim, kiedy przyszło dwóch smutnych panów i straszyło Mamę, że "pani powie mężowi, żeby się nie angażował, dziecko macie"…dzisiejsza młodzież traktuje pewnie tamten czas, jako jakiś tam kawałek historii, który sobie był i pewnie dla większości z nich jest nieważny, ale ja się cieszę, że coś tam z tego czasu pamiętam, że w jakiś sposób uczestniczyłam w najnowszej historii Polski , nawet jeśli jako bardzo młody człowieczek…

Dodaj komentarz