„Wierna do śmierci”, Caroline Graham.

Po pierwsze, co już przekablowałam Kazisiemu, brawo za niekulejące tłumaczenie!

Nie wiem, może to jednak odgrywa dużo większą rolę, niż można by się spodziewać? Albo może akurat ta część cyklu Midsomer podobała mi się wyjątkowo. Tak, jak pierwsza, jaka ukazała się na naszym rynku.

Tak, czy inaczej, ten kryminał wciągnął mnie. I chociaż gdzieś w połowie zaświtała mi myśl o rozwiązaniu, to nie do końca byłam pewna.

Zostaje uprowadzona żona miejscowego bogacza, Alana Hollingswortha , Simone. Niebawem kolejne zaginięcie zostaje zgłoszone, to miejscowa dziewczyna, o której mało kto wie, jaki skrywa sekret.

Następnie zostaje zamordowany sam Alan. Barnaby i Troy mają nie lada orzech do zgryzienia, gdy na jaw wychodzą wszystkie skrywane dotąd skrzętnie sekrety i tajemnice, a także zawiłe powiązania między rozmaitymi postaciami. Miejscowa społeczność zdaje się z pozoru nie ukrywająca nic a jednak?

Oczywiście wplecione jak zawsze fragmenty z życia zarówno Barnaby’ego, jak i Troya, który nie dość, że nie przestał mnie irytować, to irytuje mnie jeszcze bardziej;) Hmm, do czego dojdzie przy następnym "Midsomerku"?
Akcja toczy się wartko, zakończenie jest przewrotne i moim zdaniem to bardzo dobry kryminał na jesienny wieczór. Polecam!