„Śmierć w La Fenice”, Donna Leon…

…czyli nareszcie udało mi się przeczytać pierwszą książkę z cyklu o komisarzu Brunettim.

W weneckiej operze zostaje zamordowany światowej sławy dyrygent, Helmut Wellauer. W sposób iście z kryminału Agathy Christie wzięty a mianowicie otruty cyjankiem potasu…

Brunettiemu przyjdzie rozwiązać zagadkę śmierci dyrygenta, będzie musiał dojść tego, kto stoi za morderstwem, czy wdowa, czy może słynna artystka, z którą miał spory, czy też może ktoś zupełnie inny? Dyrygent słynący z bardzo surowych, konserwatywnych poglądów miał bowiem wielu wrogów, a na pewno nieprzyjaciół, komuś więc mógł się narazić…

Podobała mi się ta książka.