spotkanie kabackie…

po pewnej przerwie poszłam jednak. Dziś sama, bo P. podziębiony, chciał się wygrzać. A ja jednak ruszyłam. No i w sumie nie żałuję. Pogadaliśmy jak zawsze trochę prywatnie a trochę o tej naszej małej społeczności lokalnej i dzielnicy.
Na te nasze spotkania przychodzi od lat podobne grono osób, w sumie nie wiem,czemu nowe nie chcą dołączyć. Może ludzie nie chcą stracić anonimowości w necie…

wyj…

…czyli małe wyjaśnienie. Wyj od pewnego pana, który nie bardzo radził sobie z klawiaturą i chcąc wysłać prośbę o wyjaśnienie czegoś tam do pracowników wysyłał komunikat "proszę o wyja"…

Co do wyja więc, to badania, które mnie ucieszyły, to nie moje, a kogoś z bliskich. Bardzo się martwiłam, że będzie to nie najlepsze, na szczęście nie, jest dobrze.

Moje na szczęście nie dotyczyły tak poważnych spraw ale dla mnie ważnych i te ciągle nie są takie, jak trzeba, ale nie poddam się nic a nic:) walczę sobie pomalutku…