po pewnej przerwie poszłam jednak. Dziś sama, bo P. podziębiony, chciał się wygrzać. A ja jednak ruszyłam. No i w sumie nie żałuję. Pogadaliśmy jak zawsze trochę prywatnie a trochę o tej naszej małej społeczności lokalnej i dzielnicy.
Na te nasze spotkania przychodzi od lat podobne grono osób, w sumie nie wiem,czemu nowe nie chcą dołączyć. Może ludzie nie chcą stracić anonimowości w necie…
wyj…
…czyli małe wyjaśnienie. Wyj od pewnego pana, który nie bardzo radził sobie z klawiaturą i chcąc wysłać prośbę o wyjaśnienie czegoś tam do pracowników wysyłał komunikat "proszę o wyja"…
Co do wyja więc, to badania, które mnie ucieszyły, to nie moje, a kogoś z bliskich. Bardzo się martwiłam, że będzie to nie najlepsze, na szczęście nie, jest dobrze.
Moje na szczęście nie dotyczyły tak poważnych spraw ale dla mnie ważnych i te ciągle nie są takie, jak trzeba, ale nie poddam się nic a nic:) walczę sobie pomalutku…
dobre wieści …
zdrowotne nadeszły od kogoś bliskiego. Nie jest tak źle, jak się podejrzewało, teraz tylko pozostaje sprawa leczenia. Dobrze, że przynajmniej to się dobrze ułożyło, od razu trochę lepiej się poczułam…
No i Nobel powędruje do…
Orhana Pamuka. Nic jego nie czytałam.
I nie ukrywam, że już wolałabym jeśli nie dla Murakamiego, to dla Kapuścińskiego tą nagrodę.
Ech, rozczarowałam się.
Szkoda, że Nobel z literatury polityczny się od dłuższego czasu zrobił…
wychodzę…
…ze skorupki. Dziś (a byłam przekonana, że jutro) ogłoszenie Literackiej Nagrody Nobla. Czekam…więc nie mogę się skrywać, bo zwiniętej w kulkę źle się trzyma kciuki za faworyta.
