nie ma mnie…

dziś w nocy źle spałam…miałam złe sny;(

Myślę, że to efekt pewnych spraw. Wyniki nie takie, jak bym sobie wymarzyła. Znowu leczenie.

Nie chcę o tym pisać…

Dziś mam dzień zamykania się w skorupce, jak kasztan. Albo jeszcze lepiej, jak jeż. Zamykam się w sobie, wystawiam małe kolce i chwilowo mnie nie ma…

eksperyment socjologiczny czyli…

…z popularnością mi nie do twarzy;)

Wczoraj szanowna Gazeta zrobiła mały eksperyment socjologiczno kulturowy, czyli podała link do mojego bloga na głównej stronie gazety. Po pierwsze, nie zauważyłabym tego faktu sama, bo wchodząc na stronę Gazety albo czytam wiadomości albo wchodzę na fora, ale poinformowały mnie o tym trzy osoby z trzech niezależnych źródeł.
No, ale kiedy już się dowiedziałam, zastanawiałam się, czy mi się to podoba. I doszłam do wniosku, że cenię sobie jednak to moje złudne, wiem, wiem, ale poczucie kameralności.

Okazuje się bowiem, że mam czytaczy. Wiem to z innych źródeł;) Pozdrawiam Was Czytacze przy tej okazji;)

Ale co innego taka trochę nieświadomość, że jest się czytanym przez większą ilość osób, niż się zdaje, a co innego mieć świadomość, że zaraz może to być faktem.

Tym bardziej, że dali linka do kontrowersyjnego tematu.

Nie ukrywam, że bałam się, że pojawi się sporo nowych osób(w nawiasie-niekoniecznie wszystkich miłych i grzecznych). Wiem, co dzieje się, kiedy nasze japońskie forum pojawia się na głównej stronie. Co prawda w większości przypadków pojawiają się w miarę grzeczni rozmówcy a przynajmniej nie za bardzo napastliwi i agresywni słownie, ale …co innego forum (miejsce, jak sama nazwa mówi, służące do dyskusji), a co innego blog, a dla mnie oznacza to takie "moje" miejsce w sieci, miejsce, w którym chcę czuć się dobrze i w którym chcę, aby moi pisacze czuli się miło…

Hm, wynik eksperymentu na szczęście mniej pesymistyczny, niż się spodziewałam, ale nie wiem, czy mam ochotę na więcej takich. Nie piszę bloga dla popularności. To miejsce moje nigdy nie będzie na TOP Blox czy Polecamy i…dobrze, bo z popularnością mi kompletnie nie do twarzy.

Pozdrawiam;)

ps. ale polecają niezłe blogi, właśnie na jeden zajrzałam. Hucznie polecam!

http://uslyszane.blox.pl/html