…czyli horror z Tajlandii. I to w dodatku jeden z lepszych, jakie widziałam. Jako miłośniczka horrorów a szczególnie tych ze Wschodu, mogę więc polecić tym, którzy lubią się pobać.
Dwoje młodych ludzi, Tun i jego dziewczyna Jane, wraca z zakrapianej imprezki i potrąca samochodem kobietę. Przerażeni możliwymi konsekwencjami po odkryciu przez policję faktu bycia przez nich nietrzeźwymi, uciekają z miejsca wypadku. Od tej pory zaczynają dziać się wokół nich różne dziwne rzeczy. Na zdjęciach Tuna, który jest zawodowym fotgrafem, pojawiają się dziwne smugi, które okażą się być duchem, stan zdrowia Tuna pogarsza się, dzieje się wiele niewyjaśnionych zdarzeń, a najbliżsi przyjaciele Tuna popełniają samobójstwo.
Okazuje się, że w życiu Tuna miała miejsce historia, której konsekwencją są właśnie dziejące się wydarzenia. Na końcu poznajemy wyjaśnienie zagadki.
Wszystko opowiedziane w półmroku, z należytymi horrorowi dodatkami w postaci odpowiedniej muzyki i elementów mających nas nastraszyć (udaje się)…
Polecam wszystkim, którzy lubią takie kino.
