pełnia to, czy inne powody…

…w każdym razie noc dzisiaj taka sobie. Po pierwsze, położyłam się spać z bólem głowy. Nie bardzo dużym, ale wystarczającym, żeby nie było do końca dobrze…Budziłam się , chwilkę poczytałam, nie mogłam zasnąć, jakaś gonitwa myśli, natłok tychże myśli, które, jak te koty, zawsze czarne najbardziej właśnie w nocy…W rezultacie złe sny, ale mam nadzieję, że już dzisiaj będzie lepiej i że wyśpię się dobrze…Z tego, co widzę, nie ja jedna miałam dziś taką sobie noc…