takie tam truzimy w stylu Coelho, czyli…

kto to jest Prawdziwy Przyjaciel…

PP, to osoba, która toleruje cię takim, jakim jesteś…z wszystkimi twoimi smiesznotskami, uporami, humorkami i złostkami…

PP, to osoba, której nie musisz widzieć codziennie, ale co do której masz pewność, że jeśli będzie się działo naprawdę coś ważnego w towim zyciu, to zawsze możesz do niej zadzwonić i się z nią spotkać…

PP, to osoba, która pomyśli o tobie w najmniej oczekiwanej chwili i zadzwoni albo napisze ci o tym…

PP, to osoba, która cię szanuje i którą szanujesz ty…

PP, to osoba, której możesz być pewien,

PP, to osoba, która na samą myśl, że mogłoby jej nie być budzi w tobie wielki lęk i niepokój,

PP, to osoba, która jest w stanie cię rozśmieszyć nawet wtedy, kiedy ci kompletnie nie do śmiechu,

PP, to osoba, o której myślisz w chwilach , kiedy odnosisz wielki sukces albo ponosisz spektakularną porażkę…

PP, to osoba, bez której życie byłoby smutne i bez barw…

PP, to osoba, z którą może dzielić cię Ocean a czujecie się blisko siebie,

PP, to osoba, której pisząc coś czy mówiąc coś, nie włączasz automatycznej cenzury…

PP, to osoba, dla której i ty masz nadzieję, że myśli o tobie w podobny sposób, czyli , że ty jesteś dla niej podobnie ważny w życiu…

Grypie w nos i kubańskie rytmy…

Wczoraj zaszczepiliśmy się przeciw grypie. Mam nadzieję, że i ta szczepionka dobrze się przyjmie, że w międzyczasie nikt mnie niczym nie zarazi i że zdobędę odporność. W zeszłym roku działała dobrze a po roku 2004, kiedy rozchorowaliśmy się dwa razy już mieliśmy tego serdecznie dość i właśnie w zeszłym roku szczepiliśmy się pierwszy raz.

Poza tym, zalosowałam sobie w gazetowym konkursie o płytę z kubańskimi rytmami…..Jakoś nie wierzę w wygraną, ale co tam , spróbować nie zaszkodzi.

Szczegóły konkursu:

http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34791,3597066.html