czytam ja sobie te netowe kąciki, jakieś blogi, jakieś fora i aż zęby mnie czasem zabolą…Błędy, błędy ortograficzne mam na myśli. Mnie się pewnie też zdarzają, wybielać się nie będę, ale chyba nie aż tak straszne i nie aż tak często. A jak przeczytałam "świaTków" i , "odczÓwać" , to zrobiło się tego dla mnie za dużo. Pokonało mnie. Wyłączam więc komputer i wybywam;)
ps. i niech mi nikt nie wmawia, że to te choroby dyslekcje, czy inne, dziwnym trafem za moich szkolnych czasów mało kto na to chorował i wyuczano nas ortografii;)
