„Zupa z granatów”, Marsha Mehran…

czyli trzy siostry , które usiłują zakotwiczyć się gdzieś po ucieczce z ogarniętego rewolucją Iranu kontra mała, nieco skostniała społeczność irlandzkiego miasteczka, w którym siostry otwierają irańską restaurację. Ciepło i bardzo emocjonalnie napisana książka. Plus trzynaście wspaniałych przepisów , które jeśli ktoś lubi gotować, z pewnością się uda wyoróbować i smaczyć perskimi przysmakami. Nie romans (chociaż wątek miłosny ma miejsce), nie komedia. Raczej opisanie życia trzech dziewczyn, które usiłują znaleźć swoje miejsce w zawirowanym świecie, w którym przyszło im żyć.
Polecam.