Kaziu;)

Wyczytane w necie;) Niektóre osoby już to znają, ale tak mi się spodobało, że nie omieszkałam wkleić:

Chłop miał 200 kur i ani jednego koguta. Poszedł do sąsiada, kupić tak ze
trzy na początek.
A sąsiad na to:
– Ale po co trzy? Słuchaj stary – ja ci sprzedam Kazia. Kazio to jest taki
kogut, że ci te wszystkie 200 kur spoko obsłuży.
OK, po trzeciej wódce dobili targu, chłop wrócił z Kaziem do gospodarstwa,
wypuścił go z klatki i mówi:
– Słuchaj Kaziu – to jest teraz twoje gospodarstwo, 200 kur na ciebie czeka,
wyluzuj się, jesteś tu jedynym kogutem, nie ma co się spieszyć, tylko mi się
nie zmarnuj – kupę kasy za Ciebie dałem.
Ledwo skończył mówić, SRU! Kaziu wpadł do kurnika. Przeleciał wszystkie
kury kilka razy, tylko pierze leciało. SRU! Poleciał do budynku obok gdzie
były kaczki – to samo. Chłop krzyczy, próbuje go hamować. Ale gdzie tam! SRU!
Poszedł Kazio za stadem gęsi i zniknął w oddali.
Rano chłop wstaje, patrzy – leży Kaziu na podwórku, kompletna padlina. Nad nim
krążą sępy. Podbiega i krzyczy:
– A widzisz Kaziu, mówiłem Ci, daj spokój, tyle kasy w błoto…
A kaziu otwiera jedno oko i syczy przez zaciśnięty dziób:
– Cśśś, spie*dalaj, bo mi sępy płoszysz…

Zapachowo, ale nieperfumeryjnie;)

W wątku o zapachach zaczęły się pojawiać wpisy o zapachach niekoniecznie perfumeryjnych.
Spodobało mi się to wyodrębnienie, więc może spytam się Was, które zapachy z tych nie perfumeryjnych są Waszymi ulubionymi?

Moim numerem jeden zawsze i bezsprzecznie będzie zapach zielonej, żywej choinki…

Także koszonej trawy, zielonej herbaty i zapach powietrza po deszczu…

A Wasze??

W taki upał…

nawet się łazikować za wiele nie chce, albo nas dziś dopadła ślimoza;)

W kazdym razie właśnie po krótkim spacerze osiedliśmy na balkonie. Zimny Żywiec, fajna książka;) chłop ogląda katalog z tą Hondą, która tak go zachwyciła, w tle leci muzyka Feng Shui, czego chcieć więcej?:)

„Efekt Motyla”…

Informuję, że był dodany do "Gali" i nabyliśmy drogą kupna, jako, że słyszałam o tym filmie wiele dobrego. Wczoraj wieczorem go sobie obejrzeliśmy.
Mocny film! Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobry. Przyznam się też, że był bardziej niezwykły i pomysłowy, niż się spodziewałam. Podobał mi się pomysł, a mianowicie fakt , który stwierdził głowny bohater, Evan, iż jest w stanie przenosić się w głąb własnych wspomnień, inerować w ich bieg i zmieniać rzeczywistość. Chęć chęcią, ale nawet najlepsza przypomina, iż podobno dobrymi chęciami wybrukowane jest piekło, okazuje się więc, że owe zmiany, jakie bohater wprowadza, niosą za sobą katastrofalne skutki.

Bardzo podobał mi się pomysł istnienia kilku możliwych równoległych być może względem siebie rzeczywistości.

Myślę też, że ten film jest najlepszym lekarstwem na momenty, kiedy człowiekowi przychodzą do głowy myśli w stylu "a gdybym wtedy tak czy tak nie postąpił, to teraz byłoby inaczej". Być może jest jednak tak, że scenariusz, w jakim bierzemy udział, jest tym najlepszym scenariuszem.

Film polecam.

Wraca mój Mąż do domu i słyszę…

"Wiesz, ona jest taka ładna. Piękna nawet powiedziałbym."

 Zastrzygłam uszami. Nowa sekretarka w firmie, czy jak?

"Ma taki opływowy kształt."

Hmmm???

"I takie bogate wnętrze."

???

I ładną elektronikę.

Aaaa, okazuje się, że był dziś na przeglądzie auta i przy okazji obejrzał sobie najnowszy model Hondy;)

Kącik…

…trzymania kciuków i posyłania dobrych myśli w kierunku Miisiadlo. Pamiętamy, że dziś ma spotkanie z lekarzem. Albo raczej, jak się wyraził jej Mąż, wycieczkę, w czasie której na chwilkę spotyka się z lekarzem.

Miisiadlo, jesteśmy myślami z Tobą. !!!

Miała być wczoraj burza, a skończyło się na…

grzmieniu i błyskaniu, czyli prawie, jak w naszym państwie i na mundialu, miało być fajnie, a wyszło, jak zwykle;(

A taką miałam nadzieję na burzę…wisi, wisi coś w powietrzu. I szczerze mówiąc, to by się przydało, gdyby spadł deszcze i to wszystko spłukał.

Ale nie, pogrzmiało, postraszyło, pobłyskało i poszło sobie. A duchota i coś jak wiszą w powietrzu, tak wiszą…

„Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz”, Lisa See…

Przyznam się, że tytuł słyszałam dawno temu, mijałam ją też w księgarni, ale jakoś nic z tego nie wynikło. Dopiero przed wyjazdem na Maltę, kiedy szukałam czegoś do poczytania (nawiasem mówiąc, kupiłam wtedy 3 książki, z których w rezultacie na wyjazd żadnej nie zabrałam, a przeczytałam dopiero po powrocie) zdecydowałam się ją kupić.

Leżała na półce i czekała na swoją kolej. Nie wiadomo, ile by jej przyszło czekać, gdyby nie wpis na blogu Ptycha:) Tak mnie Ptychu zachęciła do lektury, że sięgnęłam po "Kwiat Śniegu i sekretny wachlarz" i……zatraciłam się w niej zupełnie.

To niezwykła książka. Wiem, że wiele osób zachęci fakt, że Lisie See udało się wspaniale oddać ducha dawnej epoki Chin, ich obyczajów, zwyczajów, kulturowości.

Mnie jednak ta książka podobała się z innego względu, a mianowicie, ze względu na przyjaźń tam opisaną. Przyjaźń, która nie każdemu z nas może być dana. Przyjaźń, która miała być ponad wszystko ,ponad zło i smutek, jaki dotknąć mógł dwie młode kobiety. Przyjaźń, która miała być rodzajem odskoczni od otaczającej je rzeczywistości.

Bardzo ładnie napisana książka, smutna jednak, nie ukrywam, że koniec czytałam we łzach. Polecam.

Życzliwie i ciepło ;)

Przed chwilką w audycji radiowej usłyszałam fajną wypowiedź. Katarzyna Lengren (nawiasem mówiąc, bardzo lubię jej wypowiedzi dla Jedynki , zawsze chętnie ich słucham), powiedziała, że dziś posyła pozdrowienia wszystkim, którzy ją lubią. Stwierdziła, że w życiu za dużo skupiamy się na tych, którzy nas nie lubią. Zadumałam się, że coś w tym jest. Bo faktycznie, jakby się zastanowić, to gros czasu zajmuje nam zastanawianie się nad tym, że ktoś tam nas nie znosi, ktoś nie lubi, inny obgaduje, może coś knuje.

A przecież, na świecie są jeszcze osoby, które są nam życzliwe, które nas lubią, które myślą o nas ciepło. Kiedyś po necie krążył forward z takimi tekstami, zapamiętałam jeden z nich, że nie wiemy, że co wieczór ktoś zasypia myśląc o nas. A może tak właśnie jest?

To ja też zasyłam dziś serdeczności wszystkim, którzy żywią do mnie ciepłe emocje. Myślę dziś o Was;)