Strach. On nas czasem krępuje, więzi nas i uniemożliwia nasze ruchy. Z różnych przyczyn czegoś tam się boimy bardziej lub mniej. I dobrze jest czasem temu strachowi sprzedać kopa w tyłek. I nagle się okazuje, że ulga na nas spływa, uff, jakby ktoś ten ciężar zdjął z nas, z naszego serca.
Polecam!
