za namową chyba Spaceru_biedronki, o ile się nie mylę ten film zamówiłam i trochę się naczekał. Wiedziałam, że będzie dobry, a przynajmniej tak się nastawiałam po obejrzeniu wcześniej filmu tego samego reżysera, "On, Ona i On". Nie zawiodłam się…aczkolwiek nie wiem, czy to film na takie nastroje jakie mam ostatnio…
To film o zwykłych ludziach , którzy zostają uwikłani w niecodzienne sytuacje. To także film o spełnianiu marzeń i o wyborze, które z marzeń jesteśmy w stanie realizować, a które z nich może lepiej jest zatrzymać na dnie serca…
Ładny, chociaż mnie nieco przygnębił. Ale na pewno taki, jak lubię, o ludziach obok nas, ich sprawach, przemyśleniach. Film, który właśnie też oglądającego skłania do zweryfikowania poglądów na własne życie, poczucie szczęście, spełnienia, jego marzeń.
Polecam!
