Uzależnienie??

dziś rano budzik nie zaśpiewał, ani nie zagadał. Za to zacharczał przedziwnie, co na szczęście miało miejsce, inaczej byśmy się nie obudzili. Okazało się bowiem, że ulubionego radia, które nas budzi w eterze nie ma. Potem odkryłam, że nie ma go i nie ma i że nie ma jeszcze kilku innych stacji. Moje nerwy rosły i poczułam wyraźnie zniecierpliwienie, że nie posłucham sobie ulubionej przedpołudniowej audycji w Radiowej Jedynce. Hmmm, potem się okazało, że to podobno do godziny 14.00 trwały jakieś prace z nadajnikiem na Pałacu Kultury, ale szkoda, że nikt jakoś tego wcześniej nie ogłosił.

Tak czy siak, czy to już uzależnienie? Bo naprawdę byłam zła, że nie mogę go sobie słuchać.

I tak ostatnio jestem podenerwowana …wkurza mnie wiele rzeczy, ludzi, ich opinii, to w dodatku nie mogłam sobie radia posłuchać, no!:)

Muzyczne klimaty…

Ostatnio słucham sobie płyty Kasi Cerekwickiej "Feniks". Nabyłam ją przed wyjazdem, najpierw miała być jako prezent dla M. w Australii, której brak polskiej muzyki. M. nabyłam jednak inną płytę, a tę zostawiłam dla nas i o dziwo, całkiem mi się podoba. Taka rozrywkowa, trochę w jednym stylu piosenki, ale do słuchania w tle może być.

Z codziennika mieszkańca…

Wczoraj zapisaliśmy się do przychodni zdrowia , która w dodatku podpisała umowę z NFZ. Nie jest to wbrew pozorom łatwe, kiedy się mieszka na Kabatach. Z niewiadomych dla nas przyczyn, o infrastrukturze niespecjalnie się tu myśli. Brakuje tu przedszkoli, szkół, a już o przychodniach nie wspomnę. Widać zakładają, że tu sami bogaci mieszkają i stać ich na leczenie w lecznicach prywatnych, które są oblężone, albo i nie wszystkim pasują.

Z wielką więc radością odkryliśmy, że otworzono taki przybytek bardzo blisko naszego domu. I od razu postanowiliśmy się zapisać, bo wiadomo, że będą limity.

Z ulgą stwierdzam, że teraz będzie można iść do normalnego lekarza, a nie kombinować z jazdą do Lux-Medu, w którym też kolejki i różnie z dostaniem się do lekarza bywa, że nie wspomnę, że jest nam tam po prostu bardzo daleko.

A tu ma być opieka laboratoryjna, a od września więcej specjalistów, jakich? tego nie wiemy na razie, ale cieszymy się, że chociaż ta podstawowa opieka będzie teraz blisko.