Takie tam o blogach refleksje…

takie tam moje refleksje na temat blogów…

Jak zaczynałam pisać, to blog miał być tylko o podróżach. Z czasem , zaczęła być potrzeba pisania czegoś więcej, bo i czemu by nie…i tak zaczęły się wpisy o tym i o owym…

Poznałam ludzi na blogu. Też z czasem. Pamiętam moich pierwszych "stałych" czytelników. Do nich należy Monoli;)

Z czasem sama zaczęłam zaglądać na coraz ich większa ilość, sporo z nich dodałam do ulubionych …ale zaczynam widzieć, że przez to, że sporo ich nagle się zrobiło, mam mniej czasu na regularne odwiedzanie. Fakt, wszyscy sa ciekawi i nie umiałabym zostawić teraz kogoś, ale żal mi, że mam mniej czasu na pisanie i te nasze blogowe rozmowy. Zresztą, to samo zauważam u innych. Ci, którzy mieli mniej "czytaczy", zaglądali częściej, teraz, kiedy rośnie im lista, zaglądają rzadziej, być może gdzieś indziej znajdują coś więcej, niż te moje wypociny, może gdzieś tam jest ciekawiej, może też mają mniej czasu, może nie zżyli się z moim blogiem (wielu z nich widuję na kilku konkretnych blogach, widać,że tam czują się dobrze)…niby rozumiem…a trochę żal tych odwiedzin…

„Mroczne Sekrety” , Adele Geras…

Książkę widziałam już jakiś czas temu, kiedy krzątaliśmy się po "Empiku". Wtedy mnie nęciła, ale nie na tyle, aby kupić. Potem zupełnie o niej zapomniałąm. Kiedy szukaliśmy czegoś na podróż, nabyłam ją między innymi. Nawiasem mówiąc, na 3 książki, które wtedy nabyłam na podróż, żadnej z nich w rezultacie do czytania nie wzięłam, za to już dwie z nich czytałam po powrocie;)

"Mroczne Sekrety" autorstwa Adele Geras to książka, która bardzo mi się spodobała. Do tego stopnia, że nie mogłam się od niej oderwać.

Do rodzinnej posiadłości ściąga cała rodzina, aby wziąć udział w uroczystości, a mianowicie obchodach 75-tych Urodzin Seniorki rodu. I oto , czytając opisy owych przygotowywań do wielkiego przyjęcia, poznajemy sekrety rodziny. Sekrety, które spiętrzą się do tego stopnia, aby wreszcie stworzyć spektakularne katharsis…

 Jak w zyciu, okazuje się, że mamy wiele tajemnic, które często skrywamy przed innymi. Nie chcę za wiele pisać, być może ktoś z Was skusi się na lekturę książki, niemniej jednak bardzo ją polecam.

Dobre tłumaczenie, wartka akcja, dobrze zarysowane postacie z realnymi charakterami. Warto przeczytać.