Na niedzielę mieliśmy wykupione bilety do niezwykłego miejsca. Hypogeum. Ponieważ wpuszcza się tam dziennie konkretną ilość osób, a to ze względu na to, że oddech ludzki je niszczy, bilety zamawia się ze stosownym wyprzedzeniem. Około 2 tygodni, a więc nie wiem, jak to jest w sezonie.
Najpierw ogląda się małą wystawę, potem wysluchuje multimedialnego wykładu, a następnie idzie w dół , niestety, nie można zwiedzić wszystkich poziomów, a szkoda.
Hypogeum, to miejsce niezwykłe. Podobno jedno z najbardziej zdumiewających ruin z okresu neolitu. Pod ziemią ciągną się korytarze na kilku poziomach, w których są pozostałości grobowców i pomieszczeń sakralnych. To tu znaleziono figurki Śpiącej Wenus z Malty.
Rzeczywiście, Hypogeum robi niezwykłe wrażenie…Zdjęć z tego miejsca jednak Wam nawet nie będę mogła pokazać, bo nie wolno tam robić żadnych fotek. Ale myślę, że możecie znaleźć informacje na necie. Warto zajrzeć i poczytać, polecam !
Wcześniej zwiedziliśmy Tarxien, które znajdują się bardzo blisko Hypogeum.
Na terenie tych ruin Świątyń można zobaczyć pozostałości po detalach i zdobieniach, takie, jak wyobrażenia zwierząt, czy też piękne zdobienia spiralne na kolumnach. Tam też stoi kopia odnalezionej podstawy posagu Matki Ziemi.
