W tym dniu każdy powinien mieć super żart, czy kawał na podorędziu, tylko ja, jak zawsze nic. Nie poradzę nic na to, że na poczekaniu nic wymyślić nie umiem.
Za to wieczorem, u przyjaciół, będę czujna. Oj, coś czuję, że Mąż K. będzie chciał nas na coś nabrać. Tym bardziej, że na jego opisie GG widziałam radosne oczekiwanie na ten dzień. Trzeba byc czujnym;)
Na wszelki wypadek spytałam wczoraj dzwoniąc do K. z życzeniami Urodzinowymi, czy to nasze dzisiejsze spotkanie, to aby nie prima aprilisowy żart…Powiedziała, że nie;)
