Refleksje…

Pamiętacie piosenkę Laury Pausini, o której wspominałam? To ta, która zrobiła na mnie takie wielkie wrażenie i o tłumaczenie której prosiłam. "Mi Dispiace", czyli "Przykro mi"? Opowiada o trudnych relacjach córki i matki, z perspektywy córki, której pewnego razu przyśniła się matka. Matka, z którą dawno straciła kontakt, emocjonalny, także się nie widują, i sen jest najwyraźniej jedyną drogą do spotkania obu. W tym śnie córce śni się matka przyznająca jej, że rozumie, że są podobne i sama córka nagle rozumie, że rzeczywiście tak jest. Dawniej , kiedyś były szczęśliwe, potem to pękło. Ich emocje są skomplikowane i najwyraźniej córka obawia się, że nie da się ich już naprawić, dlatego jedyną drogą do spotkania jest sen…

Zastanawiam się, czy tak musi być, że matka staje się rywalką córki, że niegdyś dobre kontakty psują się, czy tak samo jest w przypadku ojca i syna? Szkoda, że tak mało chłopaków u mnie na blogu pisze, mogliby się wypowiedzieć…

I czy to zawsze tak jest, że te kontakty się psują? Na pewno nie…ale na pewno się zmieniają. Przestajemy być małymi dziewczynkami, chłopcami, zaczynamy mieć własne zdanie, opinie…niekiedy rodziców to drażni, czasem nie umieją sobie z tym poradzić…

Sztuka w tym, żeby ta zmiana, która musi nastąpić , nie oznaczała końca czegoś, ale tegoż nowy rozdział…

„Tajemniczy Płomień Królowej Loany” …

Umberto Eco już za mną.

I rzeczywiście, jak to już powiedziane zostało, nie jest to najlepsza książka Eco, ale podobała mi się. Szczególnie część wspominkowa, ta , w której bohater podczas wyprawy do domu, w którym spędził sporą część swojego dzieciństwa, odkrywa lektury i to, co mu wtedy towarzyszyło.

Ponieważ za mną film Felliniego, "Amarcord", więc lektura przeplatała mi się gdzieś tam z właśnie wspominkowym filmem tego niezwykłego reżysera o jego mieście rodzinnym i dzieciństwie, które właśnie miało w tle rodzący się faszyzm i wszystko to, co opisywał nam w książce Eco. Było to dla mnie dobre uzupełnienie lektury.

Teraz zaczęłam "Pokutę" Ian’a McEwan’a. Oczywiście, że wyczytałam o tej książce na Forum Książki. Powinnam mieć zakaz zbliżania się i czytania tego forum;))